Szef rządu podczas wtorkowej konferencji prasowej pytany był m.in. o to, czy Polska przyjmie na swoje terytorium niemieckie zestawy Patriot, jeśli Niemcy nie zdecydują się przekazać ich Ukrainie, a także o to, czy nasz kraj zamierza przekazać Ukrainie nasze, zamówione przez Polskę zestawy Patriot, które mamy otrzymać w najbliższych miesiącach.
Odnosząc się do zamówionych przez Polskę zestawów Patriot, szef rządu odpowiedział, że nie. Jak podkreślił, nasze zestawy, które mają wkrótce trafić do Polski, - dodał.
- powiedział Morawiecki, dodając jednocześnie, że nie są to tylko zestawy
Premier przypomniał, że w sobotę był w Kijowie, gdzie rozmawiał z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Jak wskazywał, ochrona ukraińskiego nieba jest obecnie dla Ukrainy rzeczą fundamentalną, - dodał.
- powiedział Morawiecki.
"Polityka to dużo bardziej skomplikowany zespół zagadnień"
Dopytywany, czy Polska przyjmie na swoje terytorium zestawy Patriot, jak zaproponowała to strona niemiecka, czy też nie, premier odparł, że wie, iż wielu ludzi chciałoby zerojedynkowej odpowiedzi: tak lub nie. - zaznaczył.
Morawiecki przypomniał, Polska przekazała Ukrainie broń innego typu, . Zauważył, że również inne kraje taką broń przekazują. "- powiedział Morawiecki. Podkreślił, że na tym etapie dyskusji wokół tego tematu . - dodał.
Na uwagę, że sam powiedział, że my swoich zestawów Patriot jeszcze nie mamy i że czekamy na nie, a możemy mieć je teraz i dopytywany ponownie, czy Polska przyjmie zestawy Patriot z Niemiec, jeśli kraj ten nie przekaże ich Ukrainie, szef rządu odparł: - zaznaczył.
Co się stało w Przewodowie?
15 listopada, gdy siły rosyjskie prowadziły zakrojony na szeroką skalę atak rakietowy na Ukrainę, we wsi Przewodów (woj. lubelskie) blisko granicy polsko-ukraińskiej spadła rakieta i doszło do eksplozji, w wyniku której zginęło dwóch Polaków. Jak później informowały polskie władze, była to najprawdopodobniej rakieta ukraińskiej obrony powietrznej; podkreślono, że wszystko wskazuje na to, że sytuacja ta była wynikiem nieszczęśliwego wypadku.
Niemiecka oferta
20 listopada minister obrony Niemiec Christine Lambrecht zaproponowała wsparcie dla Polski obejmujące systemy obrony przeciwlotniczej Patriot i myśliwce Eurofighter, które strzegłyby polskiej przestrzeni powietrznej.
Dzień później szef MON Mariusz Błaszczak poinformował, że z satysfakcją przyjął propozycję niemieckiej minister obrony. Zapowiedział wówczas, że podczas rozmowy telefonicznej ze stroną niemiecką zaproponuje by system stacjonował przy granicy z Ukrainą. 23 listopada Błaszczak poinformował, że zwrócił się do strony niemieckiej, aby proponowane Polsce baterie Patriot zostały przekazane Ukrainie. Jak uzasadniał,
Dzień później niemiecka minister obrony stwierdziła, że proponowane Polsce . Dodała, że jakiekolwiek użycie ich poza terytorium NATO wymagałoby wcześniejszych rozmów z NATO i sojusznikami.
W poniedziałek prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że rakiety Patriot przydadzą się w tym miejscu, gdzie rzeczywiście będą używane. Według niego rakiety z ukraińską obsługą na terenie zachodniej Ukrainy dobrze by zabezpieczały Polskę i jednocześnie byłyby rzeczywiście używane w bardzo dobrym celu, jakim jest ochrona infrastruktury ukraińskiej i jej obywateli. Tego samego dnia premier Mateusz Morawiecki powiedział, że Polska rozważy wariant przyjęcia niemieckich zestawów Patriot, jeśli Niemcy nie przekażą ich Ukrainie, ale .
Autorki: Sylwia Dąbkowska-Pożyczka, Aleksandra Rebelińska