Minister ds. europejskich Szymon Szynkowski vel Sęk prowadzi z Komisją Europejską negocjacje w celu odblokowania Polsce środków na Krajowy Plan Odbudowy. W najbliższych dniach mają być kontynuowane robocze rozmowy w tej sprawie. - powiedział w niedzielę w rozmowie z "Polsat News" Szynkowski vel Sęk.
Teza Ryszarda Czarneckiego dot. KPO
Europoseł PiS Ryszard Czarnecki w poniedziałek w rozmowie z PAP.PL pytany o to, czy jest szansa na to, że Polska otrzyma środki z KPO odpowiedział, że nie należy pytać o to czy je otrzyma - ale kiedy.- powiedział.
Czarnecki podkreślił, że być może "część z tych środków będzie zwolniona wcześniej", natomiast należy liczyć się z perspektywą przekazania środków z Funduszy Odbudowy po wyborach parlamentarnych na jesieni 2023 r. Dodał, że negocjacje prowadzone przez Szynkowskiego vel Sęka są "bardzo trudną misją".
"Nie dostrzegam dobrej woli po stronie KE"
- ocenił.
Pytany o możliwość użycia przez Polskę prawa weta w jednym z kluczowych głosowań w celu wywarcia presji na KE i odblokowania KPO, zaznaczył, że lepiej jest o wecie "mniej mówić, a raczej je stosować". Ocenił, że nie należy uprawiać polityki, która wyklucza prawo weta, a "nasi partnerzy muszą wiedzieć, że mamy taką broń i możemy jej użyć" - dodał.
W czerwcu KE zaakceptowała polski KPO
Na początku czerwca KE zaakceptowała polski KPO, co było krokiem w kierunku wypłaty przez UE 23,9 mld euro dotacji i 11,5 mld euro pożyczek w ramach Funduszu Odbudowy, jednak pieniądze nie zostały wypłacone. KE zaznaczyła, że polski KPO "zawiera kamienie milowe związane z ważnymi aspektami niezależności sądownictwa, które mają szczególne znaczenie dla poprawy klimatu inwestycyjnego i stworzenia warunków dla skutecznej realizacji" i że "Polska musi wykazać, że te kamienie milowe zostały osiągnięte przed dokonaniem jakichkolwiek wypłat w ramach Funduszu Odbudowy".
Ursula von der Leyen stawia Polsce warunki
Pod koniec lipca szefowa KE Ursula von der Leyen mówiła "DGP", że aby otrzymać środki z KPO, Polska musi wywiązać się ze zobowiązań podjętych w celu zreformowania systemu środków dyscyplinarnych w sądownictwie. Przyznała, że przyjęta przez Sejm ustawa likwidująca Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego (która była inicjatywą prezydenta Andrzeja Dudy) jest ważnym krokiem, jednak "nowelizacja ustawy o SN nie gwarantuje sędziom możliwości kwestionowania statusu innego sędziego bez ryzyka, że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej". Von der Leyen podkreślała, że Polska musi również w pełni zastosować się do postanowienia TSUE, co jeszcze nie nastąpiło, a w szczególności "nie przywrócono do orzekania zawieszonych sędziów i nadal obowiązuje dzienna kara finansowa".
TSUE latem 2021 r. zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej SN w kwestiach m.in. uchylania immunitetów sędziowskich. W związku z niewykonaniem tego postanowienia w końcu października zeszłego roku TSUE zobowiązał Polskę do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej kary w wysokości 1 mln euro dziennie.
Autor: Adrian Kowarzyk