Dziennik Gazeta Prawana logo

Kraj nie ma pieniędzy? To je dodrukujmy!

8 stycznia 2009, 11:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kraj nie ma pieniędzy? To je dodrukujmy!
Inne
Brytyjski rząd uważa, że drukowanie pieniędzy to dobra recepta na kryzys. Dodrukowane funty mają pokryć niedobory rynku związane z planami obniżenia stóp procentowych. Gdy Bank Anglii obetnie je jeszcze mocniej, a tańszymi kredytami zacznie interesować się gospodarka, nowe banknoty będą potrzebne. Problem w tym, że to grozi wielką inflacją.

Eksperci twierdzą, że Bank Anglii zetnie poziom stóp procentowych do poziomu zaledwie 1,5 procent. Byłaby to historyczna decyzja, bo najstarsi Brytyjczycy nie pamiętają tak niskich stóp. Świadczy to również o tym, że Londyn musi obawiać się niebywałego kryzysu gospodarczego. Skoro nie boi się nawet wielkiej inflacji, musi mieć nóż na gardle.



O pomyśle dodrukowania pieniędzy wspominał już kanclerz skarbu Alistair Darling. Jak podaje brytyjski "Daily Mail", kanclerz przyznał, że jeśli poziom stóp procentowych zbliży się do zera, rząd we współpracy z Bankiem Anglii zdecydują, ile pieniędzy dodrukować.

Brytyjskie media rozpisują się dzisiaj o planie rządzących krajem Laburzystów. Padł pomysł, by kupić od dogorywających banków "toksyczne aktywa". Tylko, że na to potrzeba ogromnych nakładów pieniędzy, a w państwowej kasie pusto. W przekonaniu kanclerza skarbu Alistaira Darlinga - brytyjskiego odpowiednika ministra finansów - rozwiązaniem mogłoby być właśnie dodrukowanie pieniędzy.



"Fakt, że skarb państwa rozważa dodrukowanie pieniędzy, dowodzi, iż Gordon Brown doprowadził WIelką Brytanię do krawędzi bankructwa" - komentuje kanclerz skarbu brytyjskiego gabinetu cieni, George Osborne.

Najbardziej spektakularnym przykładem tego, co grozi gospodarce, gdy bezmyślnie drukuje się pieniądze, jest przykład Zimbabwe. Gdy stopa inflacji przekroczyła tam 100 tysięcy procent, w maju 2008 roku wprowadzono do obiegu banknot o nominale 500 milionów dolarów zimbabweńskich. W lipcu wydrukowano nowy banknot o nominale 100 miliardów dolarów zimbabweńskich. W listopadzie ceny w Zimbabwe podwajały się co 31 godzin. Kalkulacje z listopada 2008 wykazały 89,7 tryliardów procent inflacji rocznej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj