Dziennik Gazeta Prawana logo

Dla nas kamienie odhaczone. Dla UE nie

28 września 2022, 20:08
[aktualizacja 28 września 2022, 19:57]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ursula von der Leyen w Polsce
<p>Ursula von der Leyen, Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki</p>/Agencja Wyborcza.pl
Zdaniem rządu zrealizowaliśmy już trzy czwarte kamieni milowych objętych pierwszym wnioskiem o płatność z Funduszu Odbudowy. W tym także te dotyczące sądów. Problem w tym, że innego zdania może być Komisja Europejska.

Mimo przeciągającego się klinczu w sprawie odblokowania miliardów euro z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) rząd szykuje się do złożenia pierwszego wniosku o płatność. Z zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego wynika, że stanie się to w październiku.

Z ustaleń DGP wynika, że do tej pory za zrealizowane rząd uznaje 28 z 37 mierników i wskaźników (zwanych też kamieniami milowymi), które są ujęte w pierwszym wniosku o płatność.

Kamienie milowe

Wśród nich znajdują się dwa najważniejsze kamienie milowe dotyczące sądów, bez wykonania których KE nie dawała żadnemu polskiemu wnioskowi szans na pozytywne rozpatrzenie. Pierwszy dotyczy „wejścia w życie reformy wzmacniającej niezależność i bezstronność sądów”, a kolejny zakłada reformę mającą na celu „naprawienie sytuacji sędziów dotkniętych orzeczeniami Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w sprawach dyscyplinarnych i immunitetów sędziowskich”.

Pierwszy z tych kamieni według rządu realizują cztery akty legislacyjne: ustawa likwidująca Izbę Dyscyplinarną oraz trzy obwieszczenia marszałka Sejmu w sprawie wdrożenia nowelizacji k.p.c., k.p.k. oraz ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Drugi kamień sądowy realizować ma wspomniana ustawa prezydenta o Sądzie Najwyższym. Problem w tym, że to wyłącznie opinia polskiego rządu. Wiele wskazuje na to, że KE będzie innego zdania. – Nie mamy odzewu z Brukseli w sprawie tych kamieni, ale jestem dobrej myśli – mówi nam polityk PiS. Unijne kary za system dyscyplinujący sędziów w Polsce (1 mln euro dziennie) wciąż są naliczane, a w ubiegłym tygodniu szefowa KE Ursula von der Leyen powiedziała, że "Polska nie chce zmienić prawa w taki sposób, w jaki zapisaliśmy to w umowie i w związku z tym nie możemy i nie będziemy mogli przekazać żadnych pieniędzy”.

CZYTAJ WIĘCEJ W CZWARTKOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tomasz Żółciak

Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Autor bez zdjęcia
Grzegorz Osiecki

Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj