Dziennik Gazeta Prawana logo

KPO. Zaskakujące słowa wiceszefa MSZ

26 września 2022, 10:47
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Marcin Przydacz
<p>Marcin Przydacz</p>/Agencja Wyborcza.pl
"Na tym etapie staramy się przede wszystkim pozyskać pieniądze, ale jeśli okaże się to niemożliwe, będziemy występować do TSUE, aby zmusić KE do przestrzegania prawa. Nie wykluczamy też porzucenia w ogóle współpracy w ramach KPO" - powiedział w poniedziałek wiceszef MSZ Marcin Przydacz.

Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz był pytany w RMF FM, jak polski rząd zareaguje na słowa szefowej KE Ursuli von der Leyen, że Komisja Europejska ma "instrumenty", by oddziaływać na poszczególne państwa.

- podkreślił.

Droga sądowa

Pytany, czy Polska rozważa wejście na drogę sądową w sprawie Krajowego Planu Odbudowy, potwierdził. - poinformował wiceszef MSZ.

Przydacz powiedział, że Trybunał Sprawiedliwości UE "jest od tego, aby zmusić Komisję Europejską do przestrzegania prawa europejskiego". dodał.

Był także pytany, czy możliwe jest zaniechanie przez Polskę wpłat pod kątem KPO. odpowiedział wiceminister.

Dopytywany, czy Polska chce wyjść z unijnego Funduszu Odbudowy odpowiedział, że "wszystkie scenariusze są rozważane".

Współpraca w ramach KPO

 - zapowiedział Przydacz.

- ocenił.

Leyen w Princeton

Przewodnicząca KE Ursula on der Leyen podczas debaty na amerykańskim uniwersytecie Princeton w ubiegłym tygodniu była m.in. pytana o pieniądze dla Polski z KPO i o to, jak UE może postąpić wobec władz w Warszawie. Powiedziała, że KE jest "strażnikiem Traktatu, więc mamy pewne narzędzia prawne, aby go chronić. Problem, jaki mamy z polskim rządem, polega na tym, że jesteśmy głęboko przekonani, iż nie ma już niezależności sądownictwa. To jest trudne" - dodała von der Leyen.

Dlatego - stwierdziła -

Komisja Europejska na początku czerwca zaakceptowała polski Krajowy Plan Odbudowy, co było krokiem w kierunku wypłaty przez UE 23,9 mld euro dotacji i 11,5 mld euro pożyczek w ramach Funduszu Odbudowy, jednak pieniądze nie zostały wypłacone. KE zaznaczyła m.in., że polski KPO "zawiera kamienie milowe związane z ważnymi aspektami niezależności sądownictwa, które mają szczególne znaczenie dla poprawy klimatu inwestycyjnego i stworzenia warunków dla skutecznej realizacji" i że "Polska musi wykazać, że te kamienie milowe zostały osiągnięte przed dokonaniem jakichkolwiek wypłat w ramach Funduszu Odbudowy". Jednym z oczekiwań KE była likwidacja Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, co stało się w połowie lipca, gdy weszła w życie nowela ustawy o SN.

autor: Piotr Śmiłowicz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj