Dziennik Gazeta Prawana logo

Nastolatek: Premier powiedział "podaj mi rękę". I ją złapał, ja mu nie chciałem jej podawać

22 lipca 2022, 18:39
[aktualizacja 22 lipca 2022, 19:48]
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Premier Mateusz Morawiecki z nastolatkiem w Działdowie
<p>Premier Mateusz Morawiecki z nastolatkiem w Działdowie</p>/PAP
"Atak rosyjski w kierunku Polski jest groźny i odbywa się przede wszystkim poprzez wysokie ceny surowców naturalnych - gazu, ropy naftowej, węgla i innych źródeł ogrzewania; polscy politycy powinni się zjednoczyć w trudnym czasie" - mówił premier Mateusz Morawiecki.

Premier na piątkowym spotkaniu w Działdowie podkreślił, że "Rosja zawsze czekała na czas słabości Polski, na to aż Polska będzie wewnętrznie skłócona". - mówił Morawiecki.

Groźny "atak w kierunku Polski"

Ocenił, że nie przypadkiem Rosja atakuje, gdy sytuacja w wielu krajach jest trudna także politycznie. - powiedział.

Dlatego - przekonywał Morawiecki - "wielkim zadaniem polskich polityków, tych, którzy powinni się zjednoczyć w trudnym czasie, całej polskiej klasy politycznej, powinno być tłumaczenie tego ludziom, że kryzys zbożowy na Ukrainie zaraz zaskutkuje głodem w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, i że o to chodzi, by wywołać ten głód, bo wraz z głodem rozpocznie się wielka migracja, przez Morze Śródziemne do Europy".

Widmo kryzysu migracyjnego

Według premiera może to doprowadzić do takiego kryzysu migracyjnego jak przed siedmiu laty, tylko dwa razy lub nawet 10 razy większego.

Powiedział też, że w trudnej sytuacji ludzi można podzielić na dwa typy: na takich, którzy "chowają się w swoich gabinetach, zamykają na cztery spusty, boją się wychodzić do ludzi, nie rozmawiają z ludźmi, boją się tej władzy, która jest w ich rękach, szukają winnych gdzieś naokoło tego, co się dzieje". - mówił premier.

"Partia polska i antypolska"

Drugi typ ludzi - dodał - to tacy, którzy "zdają sobie sprawę z tego, że czas jest trudny i robią wszystko, by ulżyć ludziom i rozwiązywać problemy". - zaznaczył.

Jak powiedział premier, Adam Czartoryski walczący dwieście lat temu o niepodległość Polski mawiał, iż w czasie swojego życia i walki poznał tylko dwie partie: partię polską i partię antypolską. - podkreślił. Aby tak było, dodał, "czasem każdy musi ugryźć się w język".

"Nie rządy odpowiadają za drożyznę, tylko wojna"

- mówił w piątek premier Mateusz Morawiecki, odpowiadając na krytyczne pytania mieszkańców Działdowa o drożyznę.

Premier Mateusz Morawiecki w piątek po południu spotkał się z mieszkańcami Działdowa w woj. warmińsko-mazurskim. Po wystąpieniu premiera pytania zdawali mu uczestnicy spotkania.

- pytał jeden z uczestników spotkania. Morawiecki odpowiedział, że "udowodnił, że wtedy produkowano więcej" pieniędzy. - odpowiadał premier.

- kontynuował pytający.

Premier odpowiedział, że "każdy ma prawo powiedzieć to, co uważa". - mówił Morawiecki.

- podkreślił szef rządu.

Dodatek węglowy

Inny z uczestników spotkania zapytał w kontekście dodatku węglowego zakładającego po 3 tys. zł dla każdego gospodarstwa ogrzewanego węglem: - mówił do premiera.

- odpowiedział szef rządu. Dodał, że "w skali całego państwa nie byłoby to takie łatwe", żeby wszyscy przeszli na gaz drzewny.

Inny pytający przyznał, że jest zwolennikiem Platformy Obywatelskiej. - przyznał i zwrócił się do premiera: .

- odpowiedział Morawiecki.

Rozmowa z nastolatkiem

Przed budynkiem, gdzie odbywało się spotkanie z premierem stali mieszkańcy Działdowa, dla których zabrakło miejsca na sali. Po spotkaniu wzywali premiera, by podszedł do nich i z nimi porozmawiał. Mężczyzna z megafonem nawoływał premiera by ten podszedł i porozmawiał z nastolatkiem, który - jak mężczyzna mówił - przyjechał specjalnie z Wielkiej Brytanii. Morawiecki zgodził się porozmawiać z nastolatkiem.

- relacjonował potem chłopiec przebieg rozmowy dziennikarzom. . Mimo to - powiedział dziennikarzom - że do Polski nie wróci. Jak zaznaczył na koniec, premier powiedział do niego: "Podaj mi rękę". - mówił chłopiec.

Autorzy: Marcin Jabłoński, Agnieszka Libudzka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj