Marszałek Senatu zapytany we wtorek w programie Onet Rano, czy Sejm zignorował Senat odrzucając senacką uchwałę w sprawie nowelizacji tzw. ustawy medialnej, odpowiedział, że "to była typowa, tak zwana, wrzutka polityczna".
Nawiązując do tego, że Sejm niespodziewanie, bez wcześniejszej zapowiedzi, zajął się w ubiegły piątek stanowiskiem Senatu w sprawie tej noweli, Grodzki stwierdził, że "nie było żadnej przesłanki do tego, żeby to tak nagle wprowadzić pod obrady Sejmu". - dodał marszałek Senatu.
powiedział Grodzki.
Na pytanie, czy myśli, że prezydent ma łatwość w podjęciu tej konkretnej decyzji, marszałek Senatu odparł, że liczy, iż prezydent "myśląc chociażby o naszych relacjach z naszym największym sojusznikiem, ze Stanami Zjednoczonymi, podejmie decyzje w interesie Rzeczpospolitej, w interesie nas wszystkich".
- powiedział marszałek Senatu.
Dodał, że to bardzo poważna batalia. - dodał Grodzki.
Pytany, jaki sygnał dałby prezydent podpisując tę nowelę, marszałek Senatu ocenił, że "to byłby sygnał kapitulacji". - powiedział marszałek Senatu.
Nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji
W ubiegły piątek Sejm wypowiedział się przeciwko uchwale Senatu, który we wrześniu odrzucił nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji, mającą na celu uszczelnienie i uściślenie obowiązujących od 2004 r. przepisów, które mówią o tym, że właścicielem telewizji czy radia działających na podstawie polskich koncesji mogą być podmioty z udziałem zagranicznym, pozaeuropejskim nieprzekraczającym 49 proc.
Nowelizacja trafiła do prezydenta, który może ją podpisać, zawetować lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego. W niedzielę w różnych miejscach kraju odbyły się manifestacje z udziałem m.in. liderów ugrupowań opozycyjnych, podczas których wzywano prezydenta do zawetowania nowelizacji - podnoszono m.in., że konsekwencje nowych przepisów dotyczyłyby obecnie Grupy TVN, której właścicielem jest podmiot spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego - amerykański koncern Discovery.