Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiara czyni kupca. Coś, co się dobrze sprzedaje, nie obraża uczuć religijnych

26 czerwca 2021, 18:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Dewocjonalia, figurki, Matka Boska, religia
<p>Dewocjonalia, figurki,</p>/Shutterstock
Matki Boskiej świecącej w ciemnościach nie znajdziecie w kościele, tylko na straganie. Coś, co się dobrze sprzedaje, nie obraża uczuć religijnych.

Trudno policzyć wszystkie papieskie pomniki w Polsce. Do śmierci Jana Pawła II stanęło ich ponad 230, a w kolejnych latach powstawały następne, liczone w setkach. Najwięcej w południowej i środkowej Polsce, zwłaszcza w okolicach Krakowa, Tarnowa oraz Łodzi. Nie wszystkie prace budzą estetyczny zachwyt. Serwis Bryła.pl pokusił się nawet o stworzenie rankingu najgorszych pomników z Janem Pawłem II. I tak mamy sopockiego papieża z syrenim ogonem, papieża „żeglarza” z Żyrardowa, „lunatyka” z Krakowa czy „tancerza” z Poznania – każda poza jest efektem wyobraźni artysty. Gorzej, że Jan Paweł II trafił też na stragany z gadżetami. Dziś można sobie otworzyć piwo medalikiem z polskim papieżem za 50 zł. Albo przypalić papierosa zapalniczką wartą 140 zł z jego wizerunkiem.

Niekwestionowaną liderką sprzedażowego kultu od dawna jest postać Matki Boskiej. W dowolnej formie: nie tylko figurek, ale też nadruków na bluzach czy koszulkach, co – jak zauważa Andrzej Draguła z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego w artykule „Od kapliczki do mody. Obraz Maryi w kulturze współczesnej” – nie musi oznaczać wyznania wiary. Jest raczej przejawem tendencji w modzie, która chętnie odwołuje się do religijnej symboliki. Autor pisze wprost o popkulturyzacji kultu maryjnego, co wpływa na seryjność produkcji dewocjonaliów z wizerunkiem matki Jezusa. I podaje przykład prac francuskiej artystki Soasing Chamaillard, która kompiluje i zestawia postać Matki Boskiej z popkulturowymi postaciami – lalką Barbie czy Hello Kitty. Z kolei Robert Rumas maluje maryjne figurki w orzechowych odcieniach i dołącza do nich neonowe aureole, przez co tracą na liturgicznym znaczeniu. Pozostaje czysty kicz i groteska.

Z marketingowego punktu widzenia kicz nie brzmi obraźliwie. Coś, co schlebia zbiorowym gustom, łatwo wprowadzić do obrotu – i na stragany, i do galerii.

Kolekcjonerzy chińszczyzny

Znawcy biznesu sakralnego przyznają chóralnie, że jego domeną pozostaje właśnie to, co kiczowate – nie musi być ładne, ma być pamiątkowe. Stąd wysyp różnych fantów, które zwłaszcza w sezonie na komunie, bierzmowania, w czasie Wielkanocy czy Bożego Ciała, czy wreszcie w okresie piegrzymkowym cieszą się niesłabnącym popytem. Różańce, medaliki, kropidła i inne zestawy rękodzielnicze mają niemalejące grono odbiorców. Wiara – to jedno. Zarobek – to osobna kwestia.

Handel dewocjonaliami nie jest zwolniony z obowiązków fiskalnych. Liczy się m.in. wysokość obrotów, to, czy sprzedający jest zarejestrowany jako czynny podatnik VAT, czy ma obowiązek ewidencjonowania sprzedaży na kasie rejestrującej oraz od kiedy prowadzi działalność gospodarczą. –informuje Aleksandra Grygierczyk, rzeczniczka prasowa Krajowej Informacji Skarbowej. Ale jak dodaje Justyna Pasieczyńska z Izby Administracji Skarbowej w Warszawie, jeśli parafia uzyskane dochody przeznacza na cele kultu religijnego, to może skorzystać ze zwolnienia podatkowego.

Sklepy stacjonarne nie muszą uzyskiwać pozwolenia na handel dewocjonaliami. Wystarczy założyć działalność gospodarczą. Właściciele straganów muszą wnosić opłaty targowe, ale zwykle pracownicy parafii sami sprzedają dewocjonalia. Tak jak na terenie jasnogórskiego klasztoru, gdzie nie odbywa się handel dewocjonaliami prowadzony przez jakiekolwiek podmioty zewnętrzne.

Nie wszystkie święte obiekty można sprzedawać w zmienionej formie. Na przykład słynnego obrazu Matki Boskiej Jasnogórskiej nie można dowolnie reprodukować. Podlega on ochronie prawnej wynikającej z prawa o zabytkach, ustawodawstwa wyznaniowego (zwłaszcza w zakresie związanego ze szczególną ochroną przedmiotów kultu oraz ochrony uczuć religijnych), a także prawa własności intelektualnej (autorskiego prawa majątkowego właściciela egzemplarza utworu plastycznego).

CZYTAJ WIĘCEJ W INTERNETOWYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj