Dziennik Gazeta Prawana logo

Soboń: Czesi w ciągu najbliższych tygodni przedstawią projekt umowy ws. Turowa

25 maja 2021, 21:51
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Artur Soboń
<p>Artur Soboń</p>/Agencja Gazeta
"Czesi w ciągu najbliższych tygodni przedstawią projekt umowy ws. Turowa" - mówił we wtorek wiceszef MAP Artur Soboń, dodając, że oczekiwania czeskiej strony to m.in. uczestnictwo w monitorowaniu pracy kopalni, a limit 40-45 mln euro dotyczy wspólnych, nie tylko polskich inwestycji.

Jak mówił wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń na antenie TVP Info, konkluzje protokołu podpisanego ze stroną czeską będą podstawą przygotowania umowy bilateralnej pomiędzy Polską a Czechami. "Czesi za chwilę, w ciągu najbliższych tygodni przedstawią nam projekt tej umowy, jeśli ona zostanie podpisana i przejdziemy do jej realizacji, Czesi wycofają skargę i to zamknie temat skargi do TSUE" - powiedział.

Pytany o oczekiwania Czechów, zaznaczył, że strona czeska chce, "cały czas być w tym procesie monitorowania pracy kopalni Turów".

40 mln euro

 - powiedział.

Jak podkreślił, limit 40 mln euro dotyczący inwestycji związanych z prowadzoną działalnością wydobywczą w Turowie, np. budowy ekranu czy wału oraz wspólne projekty dla lokalnej społeczności, będą finansowane przez obie strony.

 - powiedział. Jak dodał, według szacunków zamknięcie całego zespołu wydobywczego i wytwórczego w Turowie, łącznie z elektrowniami przyniosłoby straty sięgające 13,5 mld zł.

Według Sobonia, duże zaangażowanie polskiej strony i PGE byłoby dobrą okazją do tego, żeby w ramach euroregionu Nysa wszystkie kopalnie "i po niemieckiej stronie, i po czeskiej spotkały się i ustaliły wspólnie, co można zrobić dla lokalnej społeczności".

Wpływ na poziom wód?

Twierdził, że zgodnym zdaniem zarówno polskich jak czeskich ekspertów, wydobywanie węgla w kopalni w Turowie nie ma wpływu na poziom wód. - powiedział.

Soboń określił decyzję TSUE dotyczącą Turowa jako "absurdalną". Uzasadniał, że postępowanie w tej sprawie trwa, orzeczenie ws. czeskiej skargi zostanie wydane najprędzej za rok, a nie byłoby już odwrotu od wykonania nakazu natychmiastowego wstrzymania wydobycia węgla - mimo że został on wydany jako środek tymczasowy, zapobiegawczy.

 - mówił, dodając, iż Polska nie ma możliwości odwołania od tego postanowienia, może tylko wnioskować o jego uchylenie.

Co TSUE obrócił przeciwko Polsce?

Jego zdaniem, TSUE obrócił też przeciwko Polsce działania podejmowane w dobrej wierze dotyczące budowy ekranu filtrującego wodę, by zapobiec sytuacji, w której pompowana woda mogłaby mieć wpływ na lokalną społeczność. Jak mówił, według decyzji środowiskowej ekran miał powstać do 2023 r., a będzie oddany szybciej - we wrześniu tego roku. - ocenił.

Czechy uważają, że kopalnia Turów ma negatywny wpływ na regiony przygraniczne, gdzie zmniejszył się poziom wód gruntowych. W ubiegły piątek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów, należącej do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia skargi Czech w tej sprawie, czyli wydania wyroku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj