"Dziennik Gazeta Prawna"

Reklama

Sąd Najwyższy pyta o los rodzin

Izba Cywilna Sądu Najwyższego wciąż nie wydała uchwały w sprawie kredytów frankowych, wyczekiwanej zarówno przez frankowiczów, jak i przez banki.

Izba Cywilna SN nie odpowiedziała wczoraj na „frankowe” pytania zadane w styczniu przez I prezes Sądu Najwyższego (III CZP 11/21). Kiedy zapadnie jej uchwała – nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że sędziowie chcą mieć więcej materiału: poprosili o stanowiska w sprawie kredytów kilka instytucji publicznych. Są wśród nich zarówno Komisja Nadzoru Finansowego i Narodowy Bank Polski, które współtworzą tzw. sieć bezpieczeństwa finansowego, jak i trójka rzeczników: finansowy, praw obywatelskich i praw dziecka.

Cały problem związany z kredytami frankowymi wiąże się z całym obszarem prawa konsumenckiego. Kondycja rodzin, a zatem również i dzieci – ta perspektywa powinna być również uwzględniona - tłumaczył Aleksander Stępkowski, rzecznik Sądu Najwyższego. Rzecznik Praw Dziecka to jedyna instytucja z wskazanych przez sędziów, która do tej pory nie zabierała głosu w sprawie kredytów walutowych. Stanowisko pozostałych - przynajmniej w ogólnym zarysie - jest znane.

Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego, wskazywał, że rozwiązanie problemu frankowiczów nie powinno skutkować tym, że znaleźliby się oni w lepszej sytuacji, niż osoby, które brały kredyty w złotych.

CZYTAJ WIĘCEJ NA GAZETAPRAWNA.PL>>>

"Super Express"

Dom Leppera poszedł pod młotek!

Katastrofalne wiadomości płyną do nas z rodziny Lepperów! Jak się okazuje, syn tragicznie zmarłego przywódcy Samoobrony Andrzeja Leppera jest kompletnym bankrutem.

Wczoraj miała odbyć się aukcja ostatnich elementów własności byłego włościanina – malowniczego domu oraz przestronnej obory położonych nieopodal wybrzeża Bałtyku. Niestety, nikt nie chciał kupić nieruchomości należących do rolnika bankruta. Komornik zapowiada kiedy będzie następna licytacja

Tarapaty finansowe Tomasza Leppera (42 l.) wyszły na jaw w 2015 r., kiedy to w Urzędzie Gminy Darłowo zawisło ogłoszenie o komorniczej licytacji 70 ha ojcowskiej włości Leppera w Zielnowie (woj. zachodniopomorskie). Jak mówili jego sąsiedzi, kłopoty Tomasza wzięły się z tego, że zamiast remontu starych maszyn rolniczych kupił całą flotę nowych, zadłużając się na 2,5 mln zł. W 2018 r. doszło do kolejnych licytacji, które ogołociły młodego Leppera z kolejnych 11 hektarów ziemi (które zlicytowano za 121 tys. zł) oraz ciągnika rolniczego (za 158 tys. zł).

CZYTAJ WIĘCEJ NA SE.PL>>>

Reklama

"Parkiet"

Pogrom w notowaniach CO2

Krajowa energetyka spodziewa się dalszego wzrostu kosztów emisji, dlatego przyspiesza transformację i chce jak najszybciej pozbyć się biznesu węglowego.

Ponad 50 euro warte są już prawa do emisji 1 tony dwutlenku węgla. Jeszcze rok wcześniej notowania tych uprawnień oscylowały wokół 20 euro/t, a na początku 2021 r. sięgały 33 euro/t. Tak szybkie tempo wzrostu to potężny problem dla krajowej energetyki, ciepłownictwa i przemysłu. Polskie spółki przekonują, że Komisja Europejska powinna interweniować na rynku handlu emisjami. Jednak ostatnie sygnały, jakie płyną z Brukseli, nie wskazują na to, by KE była choćby w najmniejszym stopniu zainteresowana zatrzymaniem wzrostu cen dwutlenku węgla.

CZYTAJ WIĘCEJ NA PARKIET.COM>>>

"Gazeta Wyborcza"

Rozgrywka o RPO z Senacie. Głos Lidii Staroń za obietnicę, że sama zostanie kandydatką na rzecznika

Makiaweliczna rozgrywka w Senacie. PiS kusi senator Lidię Staroń. Miałaby zostać kolejnym kandydatem na rzecznika praw obywatelskich. Jest jeden warunek: wcześniej musi zagłosować za kandydaturą Bartłomieja Wróblewskiego.

Sejm wybrał posła PiS Bartłomieja Wróblewskiego na stanowisko RPO w połowie kwietnia. Teraz jego kandydaturę musi przyjąć Senat. Głosowanie najprawdopodobniej odbędzie się w czwartek. Blok senacki złożony z polityków opozycyjnych ma nad senatorami PiS niewielką przewagę: 52 do 48. Najprawdopodobniej wynik będzie “na styk”.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WYBORCZA.PL>>>

"Dziennik Wschodni"

Atak na żłobek Tęczowy Domek w Świdniku. "Jakimś osobom niespełna rozumu przeszkadza tęcza"

Czy w Świdniku tęcza kojarzy się już tylko z LGBT? Już drugi raz ktoś zaatakował działający tu żłobek i przedszkole Tęczowy Domek. Urządzenia na placu zabaw zostały oblane oleistą substancją, podobnie jak kolorowa elewacja budynku. Sprawą zajmuje się policja.

Nazwy Tęczowy Domek używamy od 2011 r. - zastrzega Edyta Dąbska, dyrektorka i założycielka Niepublicznego Przedszkola i Żłobka Tęczowy Domek w Świdniku. Nazwę wymyśliła moja córka. Kiedy zobaczyła logo naszej placówki, oznajmiła, że jest to taki tęczowy domek i tak zostało. Dla mnie tęczowy domek oznacza szczęśliwe i radosne dzieci.

Niestety, spokój uczęszczających tu maluchów ktoś stara się zakłócić. W nocy z 1 na 2 maja nieznani sprawcy, prawdopodobnie były to dwie osoby albo więcej, zniszczyły elewację żłobka i przedszkola. Wandale zniszczyli nie tylko kolorową, pełną rysunków elewację budynku od frontu, ale też urządzenia na placu zabaw znajdującym się tuż obok placówki. Oblali wszystko oleistą substancją. Ślady zarówno na ścianach budynku, jak też na kostce brukowej, są cały czas widoczne.

CZYTAJ WIĘCEJ NA DZIENNIKWSCHODNI.PL>>>