Dziennik Gazeta Prawana logo

Stocznie nie muszą robić statków

17 października 2008, 13:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Stocznie nie muszą robić statków
Inne
Polski plan restrukturyzacji stoczni nie przejdzie w Brukseli. Ale Komisja Europejska nie chce nam dać negatywnej odpowiedzi, więc opracowała swój plan. Komisarz Neelie Kroes proponuje, żeby stocznie wzięły się za coś "bardziej opłacalnego" niż budowanie statków. Tylko za co?

Czy już niedługo stocznie w Gdyni i Szczecinie przestaną produkować statki? To całkiem możliwe, bo według europejskiej komisarz Neelie Kroes tylko tak mogą przestać powiększać swoje długi. Bruksela ma swój plan dla polskich stoczni i po przedstawieniu go polskiemu rządowi czeka na jego odpowiedź.

>>>Zobacz, kto pogrzebał polskie stocznie

Co chce zrobić komisarz? "Chodzi o pogrupowanie majątku dwóch stoczni i wystawienie go na sprzedaż. W ten sposób zostałaby firma-wydmuszka, która za uzyskane ze sprzedaży pieniądze spłaciłaby długi wobec państwa i w końcu została zlikwidowana" - mówi Kroes "Gazecie Wyborczej".

Na gruzach stoczni powstałyby wtedy nowe firmy. "Nabywcy majątku mogliby dalej prowadzić na miejscu stoczni działalność gospodarczą bez gigantycznego obciążenia, jakim byłaby konieczność zwrócenia pomocy publicznej, którą stocznie dostały przez lata. Te firmy mogłyby swobodnie rozpocząć nową działalność i zatrudnić więcej ludzi, niż przewidywały plany restrukturyzacyjne, które otrzymaliśmy 12 września. To byłby dla stoczni i pracowników nowy początek" - tłumaczy komisarz.

Ale tak naprawdę w myśl tego planu stocznie przestałyby być stoczniami. "Można produkować coś innego. To same firmy o tym zdecydują. Umiejętności pracowników wszystkich trzech stoczni mogą zostać wykorzystane nie tylko do budowy statków, lecz także konstrukcji stalowych i w innych zbliżonych dziedzinach. Zważywszy na zbliżającą się recesję, być może trzeba będzie angażować się w branże, które mają nieco większe szanse na zyski niż przemysł stoczniowy" - mówi komisarz.

W przypadku Gdańska sytuacja jest inna, bo stocznia została sprywatyzowana i ma nowego właściciela. Dlatego Bruksela nadal czeka na osobny plan dla tego zakładu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj