Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykański kryzys uderzył w Europę

4 października 2008, 20:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Francja, Niemcy, Wielka Brytania i Włochy wesprą banki, które czekają kłopoty po załamaniu gospodarczym w USA - zapowiedział prezydent Francji po szczycie państw G4 w Paryżu. Krótko po tych słowach okazało się, że chwieje się już pierwszy europejski bankowy gigant - konsorcjum HRE.

Tuż po zakończeniu szczytu czterech państw z grupy G8 i po pierwszych mocnych deklaracji pomocy dla upadających instytucji finansowych, gruchnęła wieść o niepewnym losie konsorcjum bankowego Hypo Real Estate z Monachium.

Sytuacja jest dramatyczna, bo niemieccy prywatni inwestorzy wycofali 35 miliardów euro (około 120 miliardów złotych) pomocy. Obiecane przez rząd 26,6 miliarda euro (ponad 90 miliardów złotych) w tej sytuacji nie wystarczy. HRE może tylko liczyć na szybkie wprowadzenie w życie ustaleń najbogatszych unijnych państw ze szczytu w Paryżu.

Jak Unia Europejska chce pomagać swoim bankom? Przygotowując rezerwy budżetowe w państwach, które należą do strefy euro. Tak więc na razie my nie musimy zaciskać pasa. Jesteśmy jednak w o tyle dobrej sytuacji, że będziemy mogli skorzystać z tej pomocy, jeśli któryś z działających w Polsce banków wpadnie w tarapaty wywołane kryzysem w USA.

>>>Zobacz, jak Amerykanie ratują swoją gospodarkę

Jest jednak coś za coś. Jeśli upadający bank trzeba będzie wspomóc pieniędzmi z krajowego budżetu, szefostwo takiej instytucji będzie ukarane. "Zobowiązuje się do tego każde państwo" - przyznał prezydent Francji.

Nicolas Sarkozy zapowiedział też, że w planie ratunkowym zapisano możliwość złagodzenia twardych finansowych reguł obowiązujących kraje strefy euro. Jakie to zasady? Deficyt budżetowy poniżej 3 procent produktu krajowego brutto i dług publiczny mniejszy niż 60 procent PKB.

"Warunki te mogą być łagodzone w związku z wyjątkowymi okolicznościami" - zapowiedział prezydent Francji. "Będziemy elastycznie stosować przepisy budżetowe" - dodał szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. "Chcemy kapitalizmu przedsiębiorców, a nie spekulantów" - dwukrotnie powtórzył Sarkozy.

>>>Brakuje już franków na kredyty

Prezydent Francji ogłosił pomoc dla instytucji finansowych po kilku godzinach rozmów z przywódcami Niemiec, Wielkiej Brytanii i Włoch, którzy przyjechali do Paryża na szczyt państw grupy G4. Oprócz kanclerz Angeli Merkel oraz premierów Gordona Browna i Silvio Berlusconiego, w spotkaniu wzięli udział także szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso, przewodniczący Eurogrupy (państw strefy euro) Jean-Claude Juncker i szef Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj