Dziennik Gazeta Prawana logo

Praca, i to dobrze płatna, szuka człowieka. Przekonali się o tym muzycy zespołu Happysad

23 sierpnia 2020, 16:25
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
praca ofera pracy
<p>praca ofera pracy</p>/ShutterStock
Aby pasać owce, trzeba być przygotowanym na długotrwały pobyt w terenie. A do lepienia pierogów najlepsze są panie po pięćdziesiątce, które nie uczą się tego przez trzy tygodnie. Wcale nie jest łatwo je znaleźć.

"Ośrodek rehabilitacyjny szuka nastawiacza kości. Dyspozycyjność: czerwiec – sierpień. Trzeba się znać na zwichnięciach, skręceniach i złamaniach. Nie mylić kości z mięśniami ani ścięgien z więzadłami. Konieczne referencje”. "Sprzedawca kramu nad morzem przyjmie do pracy sprzedawcę arbuzów. Obowiązki: podawanie arbuza w całości, wyciskanie soku z arbuza, przyrządzanie sorbetów i lodów arbuzowych. Doświadczenie w pracy z arbuzami tudzież innymi owocami mile widziane”. "Zatrudnię autora zaproszeń. Osoba zatrudniona na tym stanowisku będzie wykonywała zaproszenia, kartki z życzeniami oraz inne pocztówki okolicznościowe na zamówienie klienta. Przed rozpoczęciem współpracy konieczne odbycie testu z rysunku w celu potwierdzenia zdolności manualnych. Preferowani absolwenci szkoły plastycznej”.

To tylko kilka przykładowych anonsów, które ukazały się w serwisie ogłoszeniowym Gratka.pl. Nastawiacz kości, sprzedawca arbuzów, autor zaproszeń to autentyczne zajęcia, które – obok serwisanta namiotów, modelki technicznej czy stopka (osoby stojącej z drogowskazem wskazującym bazę noclegową) – trafiły do subiektywnego rankingu najdziwniejszych wakatów w sezonie letnim w 2018 r. Okazało się, że podczas wakacji jest popyt i na takie zawody. A praca tymczasowa – dla studenta, bezrobotnego, osoby niewykwalifikowanej – nie musi oznaczać ciągle tego samego: stania za barem, zbierania szparagów czy rozdawania ulotek.

Przekonali się o tym już jakiś czas temu muzycy zespołu Happysad. Zanim zaczęli utrzymywać się z grania, też testowali różne dziwne zawody w ramach pracy tymczasowej. Wokalista Kuba Kawalec w czasie studiów w Krakowie dorabiał na ćwierć etatu jako przedstawiciel handlowy w sklepie z wagami, a gitarzysta Łukasz Cegliński zajmował się w letnie miesiące sprzedażą latawców. – – wspomina Cegliński.

Wydawałoby się, że w tym roku będzie inaczej. Mimo pandemii tego lata ogłoszeń o pracy sezonowej jednak nie brakuje.

20 tys. zł za robienie zdjęć

Nietypowa praca poszukuje nietuzinkowego człowieka. Jednym z takich niestandardowych pomysłów na dorobienie w wakacje jest praca audytora terenowego przy fotografowaniu działek rolnych i rozpoznawaniu zasadzonych tam roślin. Ogłoszenie tej treści powiesiła w mediach społecznościowych firma MATGAB, oferując zatrudnienie od lipca do września przy projekcie unijnym w grupie 15–20 osób, atrakcyjne wynagrodzenie plus zakwaterowanie, transport, opiekę koordynatora. Firma zatrudnia w oparciu o umowę o dzieło i płaci za każdą sfotografowaną działkę. W ciągu sześciu tygodni – bo projekt trzeba zrealizować w ciągu 35 dni – każdy z pracowników może zarobić co najmniej 6 tys. zł. – dopowiada Mateusz Biedka, właściciel firmy.

CZYTAJ WIĘCEJ W NAJNOWSZYM WYDANIU DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj