Notowania rynkowe ropy pozostają na poziomach najniższych od dekad. Ropa Brent kosztowała w środę w okolicach 20 dolarów za baryłkę. Od początku kwietnia nieprzerwanie trwa trend spadkowy. Amerykańska WTI w środę kosztowała ok. 11 dolarów za baryłkę. To najniższy poziom notowań tego surowca od połowy lat 80. XX w. Analitycy oceniają, że rynek przestraszył się skali nadpodaży ropy.
Zdaniem Poprawy, bardzo niski poziom cen ropy naftowej, jeśli będzie długotrwały, przełoży się na "potężny kryzys" u wszystkich jej producentów na świecie, ale - jak ocenił - "dla Polski jest więcej korzyści niż zagrożeń".
- dodał ekspert.
- zaznaczył Poprawa.
- ocenił.
Wskazał, że do tego dochodzi także aspekt polityczny. zaznaczył.
Poprawa ocenił, że niskie ceny ropy w największym stopniu uderzą w rosyjskich producentów ropy i amerykańskich producentów ropy łupkowej. Zaznaczył, że dla producentów ropy z łupków ze Stanów Zjednoczonych ceny są już w tej chwili zdecydowanie poniżej rentowności, tak samo jest z rosyjskimi producentami tego surowca, dla których są one "katastrofalne". "W Rosji obecnie ocenia się, że poziom zrównoważenia budżetu uzyskuje się przy cenach rzędu 42 dolarów, albo więcej za baryłkę" - wskazał.
Jego zdaniem niskie ceny surowca w mniejszym stopniu uderzają w producentów ropy z Bliskiego Wschodu, bo mają oni niższe koszty wydobycia. dodał.
Dodał, że kryzys cenowy na rynku ropy naftowej to "potężne uderzenie w jej eksporterów" i nie nikt dziś nie wie, ile czasu jeszcze potrwa. Przypomniał, że w historii obserwowaliśmy wiele momentów załamania się cen tego surowca i zwykle maksymalny dół cenowy był relatywnie krótki, po czym następowało odbudowywanie poziomu cen.
powiedział.
Zdaniem Poprawy, w perspektywie kilku miesięcy, gdy państwa będą wychodziły z kwarantanny i ludzie zaczną się przemieszczać samochodami oraz stopniowo wróci ruch lotniczy, konsumpcja ropy naftowej zacznie się odbudowywać.
- ocenił.
Przypomniał, że już dziś kraje OPEC, Rosja i Stany Zjednoczone rozmawiają o tym, jak bardzo można obniżyć poziom wydobycia.
- dodał ekspert.