Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekspert: Niski poziom cen ropy to dla Polski więcej korzyści niż zagrożeń

23 kwietnia 2020, 09:09
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
ropa
<p>ropa</p>/Shutterstock
Niski poziom cen ropy to dla Polski więcej korzyści niż zagrożeń; tania ropa korzystnie wpływa na bilans płatniczy Polski - powiedział w rozmowie z PAP dr Paweł Poprawa z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Notowania rynkowe ropy pozostają na poziomach najniższych od dekad. Ropa Brent kosztowała w środę w okolicach 20 dolarów za baryłkę. Od początku kwietnia nieprzerwanie trwa trend spadkowy. Amerykańska WTI w środę kosztowała ok. 11 dolarów za baryłkę. To najniższy poziom notowań tego surowca od połowy lat 80. XX w. Analitycy oceniają, że rynek przestraszył się skali nadpodaży ropy.

Zdaniem Poprawy, bardzo niski poziom cen ropy naftowej, jeśli będzie długotrwały, przełoży się na "potężny kryzys" u wszystkich jej producentów na świecie, ale - jak ocenił - "dla Polski jest więcej korzyści niż zagrożeń".

- dodał ekspert.

- zaznaczył Poprawa.

- ocenił.

Wskazał, że do tego dochodzi także aspekt polityczny. zaznaczył.

Poprawa ocenił, że niskie ceny ropy w największym stopniu uderzą w rosyjskich producentów ropy i amerykańskich producentów ropy łupkowej. Zaznaczył, że dla producentów ropy z łupków ze Stanów Zjednoczonych ceny są już w tej chwili zdecydowanie poniżej rentowności, tak samo jest z rosyjskimi producentami tego surowca, dla których są one "katastrofalne". "W Rosji obecnie ocenia się, że poziom zrównoważenia budżetu uzyskuje się przy cenach rzędu 42 dolarów, albo więcej za baryłkę" - wskazał.

Jego zdaniem niskie ceny surowca w mniejszym stopniu uderzają w producentów ropy z Bliskiego Wschodu, bo mają oni niższe koszty wydobycia. dodał.

Dodał, że kryzys cenowy na rynku ropy naftowej to "potężne uderzenie w jej eksporterów" i nie nikt dziś nie wie, ile czasu jeszcze potrwa. Przypomniał, że w historii obserwowaliśmy wiele momentów załamania się cen tego surowca i zwykle maksymalny dół cenowy był relatywnie krótki, po czym następowało odbudowywanie poziomu cen.

powiedział.

Zdaniem Poprawy, w perspektywie kilku miesięcy, gdy państwa będą wychodziły z kwarantanny i ludzie zaczną się przemieszczać samochodami oraz stopniowo wróci ruch lotniczy, konsumpcja ropy naftowej zacznie się odbudowywać.

 - ocenił.

Przypomniał, że już dziś kraje OPEC, Rosja i Stany Zjednoczone rozmawiają o tym, jak bardzo można obniżyć poziom wydobycia.

- dodał ekspert.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj