Około godziny 18 ropa WTI osiągnęła 13,15 dol. za baryłkę, co jest spadkiem o ponad jedną trzecią, a ropa Brent dobiła do 19,23 dol. za baryłkę, o jedną czwartą. W kontraktach terminowych na maj baryłki sprzedawane były poniżej zera.
- powiedział Konrad Ryczko z DM BOŚ.
- dodał.
Konrad Białas z TMS Brokers napisał, że nikogo nie powinna dziwić wyprzedaż rubla, dolara kanadyjskiego i korony norweskiej w obliczu załamania cen ropy naftowej.
- stwierdził Białas.
Dodał, że jednak osłabienie walut naftowych sięgało 0,8-1,5 proc., co świadczy o tym, że inwestorzy starają się odsiewać informacje.
Analityk zauważył, że nie ma dodatkowego podsycania paniki strachem przed brakiem płynności, o co zadbały banki centralne, "które po marcowym załamaniu całych rynków finansowych przeszły do działań mających na celu zagwarantować płynność. I to prawie wszędzie" - napisał Białas.
Dodał, że rynek ropy naftowej rządzi się swoimi prawami i "banki centralne nie zamierzają budować obok swoich siedzib wielkich zbiorników na ropę".
- stwierdził analityk. - podsumował.