Dziennik Gazeta Prawana logo

Donosy w resorcie finansów. Szefostwo KAS oskarżone o sprzyjanie mafii paliwowej

18 listopada 2019, 08:01
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Ministerstwo Finansów
Ministerstwo Finansów/Shutterstock
Sprzyjanie mafii paliwowej i blokowanie walki z karuzelami vatowskimi – takie oskarżenia wobec szefostwa Krajowej Administracji Skarbowej znalazły się w opracowaniu, które trafiło na biurko premiera.

Przygotowany przez wysokich urzędników z Ministerstwa Finansów i KAS raport jest pełen zarzutów; padają nazwiska osób, które miały być zaangażowane w stworzenie mafii. Na liście są byli oficerowie wysokiego szczebla ze służb cywilnych i wojskowych, policji, biznesmeni, a także członkowie grup przestępczych, m.in. mafii pruszkowskiej.

– zapewnia nas biuro prasowe skarbówki. Na byłych i obecnych urzędników resortu, którzy mieli brać udział w spotkaniu, po którym powstał donos, szef skarbówki Piotr Walczak złożył już zawiadomienie do prokuratury. Sprawą zajmują się też służby specjalne.

Podatkowcy przeciwko skarbowcom

Kilku dyrektorów z resortu finansów napisało donos do premiera na kierownictwo skarbówki. Szef rządu staje po stronie oskarżanych

Ministerstwo Finansów i Krajowa Administracja Skarbowa nie mają w ostatnich tygodniach najlepszej prasy. Zaczęło się od Mariana Banasia, byłego szefa skarbówki, a obecnie prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Jego oświadczenia majątkowe od prawie roku bada Centralne Biuro Antykorupcyjne i ma zastrzeżenia. O dalszych losach sprawy zadecyduje szef CBA Ernest Bejda.

Na jaw wyszło też, że w resorcie finansów pracowały dwie osoby podejrzewane przez prokuraturę o rozkręcenie karuzeli vatowskiej i udział w grupie, która wyłudziła 5 mln zł. To były wicedyrektor departamentu kontroli celnej, podatkowej i kontroli gier Krzysztof B. oraz Arkadiusz B., były dyrektor Centrum Edukacji Zawodowej Resortu Finansów (obecnie Krajowa Szkoła Skarbowości), jeden z najbliższych współpracowników Banasia. Pierwszy z nich zanim trafił do MF na trzy i pół miesiąca (został wyrzucony, gdy wyszły nieprawidłowości w jego oświadczeniu majątkowym), przez wiele lat pracował w stołecznym ratuszu.

Mafijne oskarżenia

Teraz zaś szykuje się kolejna afera związana z donosami, jakie grupa urzędników wysokiego szczebla w MF i KAS złożyła premierowi. Oskarżenia są bardzo poważne, a raport, który je zawiera, jest od kilkunastu dni kolportowany m.in. do mediów. Udało nam się do niego dotrzeć. To licząca sześć stron notatka ze spotkania dyrektorów resortu finansów i skarbówki z 25 października tego roku. Napisana „w celu realizacji planu naprawy funkcjonowania MF poprzez zmiany w strukturze merytorycznej i personalnej KAS – «oczyszczenie» KAS z ludzi związanych z mafią vatowską/mafią paliwową oraz droga ku KKV – Końca Karuzeli VAT” (pisownia oryginalna).

Nie publikujemy treści raportu, bo nie udało nam się zweryfikować zawartych w nim informacji, a padają poważne zarzuty wobec znanych osób, które miały założyć i kierować zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się wyłudzaniem VAT w handlu paliwami. Nie ujawniamy też personaliów uczestników spotkania, które stało się przyczynkiem do powstania dokumentu, zanim nie poznamy ich wersji wydarzeń.

Autorem raportu jest osoba z kierownictwa jednego z departamentów w MF. Napisała go na podstawie informacji otrzymanych od pracownika Izby Administracji Skarbowej (IAS) w Warszawie. Ostatnio był tam zatrudniony jako ekspert w stopniu aspiranta, w przeszłości kierował działem operacyjnym w jednym z urzędów celno-skarbowych. Był też współpracownikiem jednego z europosłów PO, dzisiaj ważnego polityka tej partii. Wysocy urzędnicy biorący udział w spotkaniu wciąż pracują w MF. Oprócz dwóch osób. Jedna z nich, do początku listopada zatrudniona w kierownictwie departamentu w strukturze KAS, odeszła, a ekspert stołecznej IAS odszedł z końcem października na własne życzenie.

– twierdzi nasz informator.

Niepodpisana notatka, którą przekazano premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, na pierwszy rzut oka robi wrażenie, bo o zorganizowanie mafii paliwowej oskarżani są byli oficerowie wysokiego szczebla z Wojskowych Służb Informacyjnych, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Biura Ochrony Rządu (obecnie Służba Ochrony Państwa), były członek zarządu spółki Skarbu Państwa i bliski współpracownik jednego z najbogatszych Polaków. Mieli współpracować z ludźmi ze świata przestępczego – członkiem mafii pruszkowskiej i członkiem gangu „Lewatywy”. To nie koniec, bo grupa nie mogłaby działać, gdyby nie parasol ochronny, jaki roztoczyli nad nią byli oficerowie wyższego szczebla policji, wywiadu, urzędnicy skarbówki, a nawet wpływowi doradcy podatkowi i przedstawiciele świata nauki.

Ciężkie oskarżenie pada także pod adresem byłego szefa KAS Mariana Banasia i jego zastępcy Piotra Dziedzica, którzy mieli sabotować działania operacyjne wobec spółki Roca Trade podejrzanej o narażenie budżetu państwa na wielomilionowe straty. Spytaliśmy w MF i kancelarii premiera, czy informacje zawarte w raporcie są weryfikowane oraz jakie podjęto w tej sprawie kroki.

– odpowiedziało nam biuro prasowe KAS. W takim samym tonie utrzymana jest odpowiedź z kancelarii premiera.
Służby weryfikują

Z naszych ustaleń wynika, że zawiadomienie szefa KAS Piotra Walczaka trafiło do Prokuratury Okręgowej w Warszawie 7 listopada i dotyczy urzędników biorących udział w spotkaniu, którego efektem jest notatka i donos do szefa rządu. Sprawa trafiła także do służb specjalnych i koordynującego ich pracę ministra Mariusza Kamińskiego.

– twierdzi nasz informator. Zostało to podkreślone także w zawiadomieniu do prokuratury. Szef KAS uważa, że podejrzenie dotyczy m.in. art. 241 par. 1 i art. 266 par. 2 kodeksu karnego. Chodzi o ujawnienie i rozpowszechnianie bez zezwolenia informacji z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w sądzie, za co grożą nawet 2 lata więzienia, oraz o ujawnienie przez funkcjonariusza publicznego osobom nieuprawnionym informacji o klauzuli „zastrzeżone” lub „poufne”, które zdobył w związku z wykonywaniem czynności służbowych, za co można spędzić za kratami do 3 lat.

W raporcie najwięcej oskarżeń pada pod adresem Piotra Dziedzica – to były oficer ABW, który został oddelegowany do MF. Był dyrektorem dwóch departamentów, a od lipca jest wiceszefem KAS.

– twierdzi nasz informator.

Jaki będzie dalszy los sprawy? Premier wyraźnie stanął po stronie kierownictwa KAS i nie dał wiary rewelacjom na temat szefostwa skarbówki. Morawiecki – już po zapoznaniu się z donosem – podczas wystąpienia w Sejmie chwalił KAS i Biuro Inspekcji Wewnętrznej skarbówki odpowiedzialne za ściganie urzędników podejrzanych o popełnianie przestępstw.

– twierdzi nasz informator.

Z naszych ustaleń wynika, że żadne decyzje personalne na razie nie zapadły.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj