Dziennik Gazeta Prawana logo

Urzędnicy sprzedani za podwyżki dla nauczycieli. Fala odejść specjalistów będzie się pogłębiać

3 kwietnia 2019, 07:46
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
podatki praca urzędnik
podatki praca urzędnik/Shutterstock
Członkowie korpusu służby cywilnej w przyszłym roku będą mogli liczyć na 6-proc. podniesienie płac. Ale w tym mają niewielkie szanse na dodatkowy wzrost wynagrodzeń. Fala odejść specjalistów będzie się pogłębiać.

W cieniu negocjacji z nauczycielami trwają też prace w drugim zespole powołanym przez premiera: nad kształtem podwyżek dla urzędników administracji rządowej. Problem jest poważny, bo wielu z nich odchodzi z pracy. Świadczy o tym liczba ofert pracy pojawiających się wskutek rezygnujących pracowników. Kilka lat temu średnio takich ofert było ok. 200. Na początku roku było ich już pół tysiąca, a obecnie jest ponad 700. Dla rządzących ta grupa zawodowa jest ważna również dlatego, że w poprzednich wyborach służba cywilna po raz pierwszy od lat w większości głosowała na PiS.

W tym roku rząd po raz pierwszy od dekady odmroził kwotę bazową dla wynagrodzeń – o wskaźnik inflacji, czyli 2,3 proc. Zwiększył też urzędom wojewódzkim fundusz wynagrodzeń o 4 proc. Nadal jednak musi mierzyć się z zarzutami, że to za mało. Dlatego pracownicy urzędów wojewódzkich założyli żółte kamizelki i wysunęli jednocześnie żądania 1000 zł netto podwyżki dla każdej osoby z wyrównaniem od stycznia. Nieoficjalnie związkowcy są gotowi zgodzić się na połowę tej kwoty, o ile wzrost płac dotyczyłby 2019 r.

mówi nam jeden ze związkowców z Solidarności, który bierze udział w negocjacjach. dodaje.

Z naszych informacji wynika, że służba cywilna będzie mogła liczyć na realne podwyżki, ale dopiero w styczniu 2020 r. Osoby zatrudnione w ministerstwach, urzędach wojewódzkich oraz pozostałych instytucjach rządowych (to ponad 120 tys. osób) w przyszłym roku będą miały po raz kolejny podwyższoną kwotę bazową o 2,5 proc., dodatkowo o 2 proc. fundusz wynagrodzeń wzrośnie z tytułu inflacji. Rząd zamierza podzielić się z urzędnikami efektami wzrostu PKB szacowanego na prawie 4 proc. Fundusz wynagrodzeń urzędników miałby wzrosnąć z tego tytułu o 2 proc. Łącznie płaca wzrosłaby średnio o 6,5 proc.

Dla urzędników gwarantowane byłoby tylko 2,5 proc. wzrostu płac. Reszta – czyli zwiększanie funduszu wynagrodzeń – nie oznacza automatycznie, że skorzystają wszyscy. Te środki mogą trafić na nagrody lub nowe etaty. Tylko tam, gdzie działają związki, możliwe jest wynegocjowanie z pracodawcą wzrostu wynagrodzeń dla całej kadry.

mówi Elżbieta Kurzępa, szefowa Solidarności w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim. Zaznacza, że urzędnicy są wściekli, iż w budżecie pojawia się coraz to więcej

mówi Robert Barabasz, szef Solidarności Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego. zapowiada.

Lucyna Walczykowska, przewodnicząca Sekcji Krajowej Pracowników Administracji Rządowej i Samorządowej Solidarności, ma nadzieję, że centrala jej związku będzie negocjować twardo i zwróci uwagę na trudną sytuację urzędników i niskie zarobki. Jedyne, co rząd chce dodatkowo zrobić dla wszystkich pracowników budżetówki zarabiających na poziomie płacy minimalnej, to nie branie pod uwagę dodatku stażowego (maksymalnie to 20 proc. pensji zasadniczej) przy wyliczaniu pensji minimalnej gwarantowanej ustawą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj