Działająca od jesieni zeszłego roku spółka ds. budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego w Baranowie ma już plan przygotowań na najbliższe miesiące. Przedstawiciele CPK przyznają jednak, że zgłaszane w ostatnich dwóch latach przez rząd zapowiedzi muszą być urealnione.
Rok temu wiceminister infrastruktury Mikołaj Wild zapowiadał m.in., że przed końcem 2018 r. zostanie ogłoszony międzynarodowy konkurs na projekt lotniska, a w tym roku rozpoczną się wykupy gruntów. – mówi Piotr Malepszak, pełniący obowiązki prezesa CPK.
I dodaje: –
Nowa oś komunikacyjna
Spółka na dobre rozkręca teraz przygotowania do budowy nowych tras kolejowych, które mają nie tylko służyć wygodnemu dojazdowi do CPK, lecz także poprawią komunikację w całym kraju. Ten zakrojony na wielką skalę program ma m.in. sprawić, że w Polsce znikną porozbiorowe podziały transportowe. Jak się okazuje, teraz plan kolejowy jeszcze się zwiększył. Dotychczas mówiło się o potrzebie budowy 1300 km nowych linii PKP. Teraz zakładana jest realizacja 1600 km.
Grudzień 2027 r. to obowiązujący termin zakończenia prac
Program będzie rozłożony na etapy. Na początek, wraz z oddaniem CPK, zostanie ukończonych 140 km linii. To nowa, szybka trasa Warszawa – Łódź i łączniki między lotniskiem a istniejącymi liniami w rejonie portu: w stronę Kutna i Poznania oraz w kierunku Grodziska Mazowieckiego z odbiciem w stronę Katowic.
– wylicza Piotr Malepszak.
Szybkie „szprychy”
Realizacja całego programu obejmującego łącznie budowę 1600 km nowych linii ma potrwać do 2040 r.
Najważniejsze linie – „igrek” czy nowa trasa z CPK przez Płock, Grudziądz w kierunku Gdańska mają być dostosowane do prędkości 250 km/h. Według założeń geometria torów pozwoli w przyszłości rozwijać większe prędkości. Na trasach o mniejszym znaczeniu ma obowiązywać prędkość 200–250 km/h lub 160 km/h. Dzięki nowym trasom, czyli tzw. szprychom, podróż do CPK z najważniejszych miast – z Krakowa, Poznania, Gdańska czy Wrocławia zajmie najwyżej 2 godziny. Znacznie skróci się także przejazd między głównymi aglomeracjami, np. z Warszawy do Wrocławia zamiast w ciągu 3 godz. 45 minut dojedziemy w niecałe 2 godz.
Wstępnie szacuje się, że te inwestycje pochłoną 60 mld zł. Spółka CPK liczy m.in. na dofinansowanie unijne z kolejnego budżetu na lata 2021–2027.
Zaległości do nadrobienia
Czy plan jest realny? Sceptycy przypominają, że w ciągu ostatnich 30 lat zbudowano w Polsce tylko 50 km nowych torów. Malepszak przekonuje, że jako kraj musimy pójść w kierunku bardziej zrównoważonego transportu.
– przekonuje Malepszak
Według niego kwota 60 mld zł, na którą wstępnie opiewa program kolejowy, jest do udźwignięcia dla Polski. Przypomina, że przez ostatnie 15 lat, czyli od momentu wejścia naszego kraju do Unii, na szybkie drogi wydaliśmy już 150 mld zł.
Karol Trammer z dwumiesięcznika „Z biegiem szyn” zgadza się, że polska sieć kolejowa wymaga uzupełnień. przewiduje.