"The Times" ocenił w komentarzu redakcyjnym, że dotyczącą przyszłości politycznej kraju. Jak podkreślono, choć Włochy mają historię krótkotrwałych rządów - było ich aż 65 od 1946 roku - to "obecny impas jest zupełnie inny".
- ocenił "Times".
Gazeta zaznaczyła, że włoski prezydent Sergio Mattarella - podkreślono.
"Times" zaznaczył jednak, że pomimo tego zagrożenia Mattarella
Z kolei "The Guardian" w komentarzu redakcyjnym określił szanse na wyjście z pogłębiającego się kryzysu politycznego jako "zanikające". W tym kontekście gazeta oceniła, że weekendowa decyzja prezydenta Włoch jest podjęciem
- ostrzegła gazeta, podkreślając, że kampanię prawdopodobnie zdominuje kwestia przyszłości Włoch w UE. - dodano.
"Guardian" zastrzegł, że , podczas gdy Włochy są kluczowym członkiem UE i jednym z państw założycieli strefy euro.
Dziennik zastrzegł, że - ocenił "Guardian".
"Telegraph" natomiast opublikował komentarz Tima Stanleya, który argumentował, że . Jednak - jak zaznaczył - przypadki Wielkiej Brytanii i Włoch różnią się znacząco kontekstem polityczno-gospodarczym.
Komentator wskazał m.in. na to, że , podczas gdy - zaznaczył.
Stanley podkreślił, że , w odróżnieniu od tradycyjnie zdystansowanego wobec Wspólnoty Zjednoczonego Królestwa.
- ocenił.
Z kolei główny komentator "Financial Timesa" Tony Barber ostrzegł, że sobotnia decyzja włoskiego prezydenta o zablokowaniu eurosceptycznego i późniejsze powołanie tymczasowego premiera może być odebrane przez wyborców jako ostatnia próba obrony interesów klasy politycznej.
Jak zaznaczył Barber, w przypadku przedterminowych wyborów - napisał.