- powiedział prezydent. Jak dodał, ustawa przewiduje cały szereg włączeń: i co do dni, i co do branż, w których ta działalność jest prowadzona.
- tłumaczył prezydent.
Jak podkreślił, wierzy, że ta ustawa daje możliwość wyrównywania szans dzieciom, aby miały jednakowy kontakt ze swoimi rodzicami, tak jak te dzieci, których rodzice nie muszą pracować w niedziele. - podkreślił.
Z kolei szef Solidarności Piotr Duda mówił: - dodał.
Piotr Duda przypomniał, że w ostatnich 28 latach to trzeci przygotowany z udziałem "S" obywatelski projekt ustawy, który "przeszedł całą procedurę" - od zawiązania komitetu, zebrania podpisów, przejścia całej drogi parlamentarnej - do podpisu prezydenta. Przypomniał, że chodzi o ustawę z 2005 roku o emeryturach górniczych, ustawę z 2010 roku wprowadzającej wolne od pracy Święto Trzech Króli. Ostatnią jest podpisana we wtorek przez prezydenta ustawa ograniczająca handel w niedziele.
Szef "S" podziękował prezydentowi Andrzejowi Dudzie oraz wszystkim posłom, którzy głosowali za przyjęciem tych rozwiązań. "Tym którzy nie głosowali za tym projektem - szczególnie totalnej opozycji - podziękują w odpowiednim monecie pracownicy w handlu, a my im w tym pomożemy" - dodał.
Piotr Duda zwrócił się też do tych przedsiębiorców, którzy by skupili się na poprawie warunków pracy swoim pracownikom, by dać im - powiedział.
Piotr Duda zapowiedział, że Solidarność będzie dążyła do dalszych zmian w Kodeksie Pracy, który mówi
Szefowa MRPiPS zaznaczyła, że dzięki tej ustawie rząd chce Minister zaznaczała, że obecnie rodziny cierpią na deficyt czasu. Wolna niedziela będzie więc oznaczała wspólne spędzanie czasu z dziećmi czy rodzinne uprawianie turystyki i sportów, uczestniczenie w kulturze.
Szefowa resortu pracy podkreśliła, że droga do tego rozwiązania prawnego była "długa i bolesna", ale został wypracowany kompromis. Przypomniała też, że stanowisko rządu było
- powiedziała Rafalska.
Autorem pierwotnego projektu ustawy o zakazie handlu w niedziele była NSZZ "Solidarność". Związkowcy domagali się całkowitego zakazu handlu w niedziele. Jednakże projekt "S" przewidywał szereg odstępstw od zakazu - handel miał być dozwolony w kolejne dwie ostatnie niedziele w roku kalendarzowym przed Świętami Bożego Narodzenia, w ostatnią niedzielę przypadającą przed Świętami Wielkanocnymi i w drugą niedzielę lipca. Odstępstwa dotyczyłyby też m.in.: sklepów, gdzie "czynności sprzedażowe" wykonuje wyłącznie przedsiębiorca prowadzący indywidualną działalność gospodarczą, stacji benzynowych nieprzekraczających 150 m kw., piekarni zlokalizowanych przy zakładach produkcyjnych prowadzących sprzedaż produktów własnej produkcji w godz. 6-13.
Handel w niedzielę miał się także odbywać m.in. w aptekach; w kioskach nieprzekraczających 50 m kw. powierzchni użytkowej, w których sprzedaż gazet, czasopism i biletów stanowi minimum 30 proc. miesięcznego obrotu placówki; w placówkach handlowych prowadzących sprzedaż pamiątek, upominków lub dewocjonaliów, w których sprzedaż wiodąca tych produktów stanowi minimum 30 proc. miesięcznego obrotu, w placówkach handlowych zlokalizowanych w zakładach hotelarskich, zakładach opieki zdrowotnej i innych placówkach służby zdrowia przeznaczonych dla osób, których stan zdrowia wymaga całodobowych lub całodziennych świadczeń zdrowotnych oraz w zakładach prowadzących działalność w zakresie kultury, oświaty, turystyki i wypoczynku.
Ponadto autorzy projektu chcieli, by handel w niedzielę był dopuszczony m.in. w strefach wolnocłowych i podmiotach działających na rzecz handlu nieprzekraczających 100 m kw. powierzchni użytkowej usytuowanych na terenie gmin, które posiadają status uzdrowiska.