Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzeci filar dla budżetówki. Powstał projekt nowej formy oszczędzania na emeryturę

2 listopada 2017, 06:25
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
emerytura, emerytury, wiek emerytalny
emerytura, emerytury, wiek emerytalny/Shutterstock
Nauczyciele, urzędnicy, pracownicy rządowych agencji i funduszy będą mogli liczyć na dodatkowe ubezpieczenie emerytalne.

Od 2020 r. sfera budżetowa miałaby zostać objęta nową formą pracowniczego oszczędzania na emeryturę. Takie rozwiązanie jest zawarte w roboczej wersji projektu ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych, które są jednym z najważniejszych elementów Planu Budowy Kapitału wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Chodzi nawet o 3 mln ludzi – urzędników centralnych i samorządowych, nauczycieli, pracowników ZUS, KRUS, NFZ, PAN, rządowych agencji i funduszy. Poza systemem znajdą się służby mundurowe, prokuratorzy i sędziowie, mający własne systemy świadczeń.

– mówi Małgorzata Rusewicz z Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych. – – dodaje Wiesława Taranowska z OPZZ. Pracownicy budżetówki mieliby być włączeni do programu na ostatnim etapie jego wprowadzania, razem z pracownikami firm liczących poniżej 20 osób. Wcześniej będą do niego przystępować inni zatrudnieni, począwszy od tych z największych firm.

Podstawowa składka ma wynosić 2 proc. wynagrodzenia po stronie pracowników i 1,5 proc. po stronie pracodawców. To na nich spoczywałby obowiązek zapisania pracowników do PPK. Ci mogliby zrezygnować z udziału w programie, gdyby chcieli dostawać do ręki nieco wyższą pensję. Nie wiadomo, czy resort liczy się z podwyżką funduszu płac w budżetówce, by pokryć rosnące koszty po stronie pracodawcy. W trakcie emerytalnej debaty w DGP Katarzyna Przewalska z MF mówiła, że z wyliczeń resortu wynika, iż łączne koszty budżetowe objęcia pracowników sektora publicznego Planem Budowy Kapitału wyniosą około 3 mld zł.

Konstrukcja obecnie funkcjonujących Pracowniczych Programów Emerytalnych powoduje też, że pracodawcy publiczni w zasadzie do nich nie przystępują, bo byłoby to sprzeczne z rekomendacjami resortu finansów w sprawie ograniczania wydatków.

Pomysł włączenia tej strefy do PPK jest dobry, ale wątpliwości nie brakuje.

Projekt ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych ruszy wkrótce do konsultacji i zapewne wtedy rozgorzeje dyskusja o warunkach oszczędzania i włączeniu do niego budżetówki. Wśród osób, z którymi rozmawialiśmy, panuje przekonanie, że jeśli nowy system zacznie działać, to sfera budżetowa powinna być nim objęta.

Robocza wersja projektu przewiduje, że podstawowa składka po stronie pracownika wyniesie 2 proc. wynagrodzenia, a po stronie pracodawcy – 1,5 proc. Udział w PPK ma być domyślny, czyli pracodawcy będą mieli obowiązek zapisać do PPK wszystkich pracowników, ale każdy z nich będzie mógł z tego zrezygnować.

– przekonuje były wiceprezes ZUS Marcin Wojewódka.

Nie znaczy to, że nie ma dylematów, na co zwraca uwagę prof. Marek Góra. – – mówi współautor reformy emerytalnej z 1999 r.

Pytania i wątpliwości pojawiają się, gdy w dyskusji zejdzie się na poziom rozwiązań szczegółowych. Pracownicy uczestniczący w PPK oszczędzają, zmniejszając swoją bieżącą pensję o odprowadzaną składkę. To oczywiste w przypadku oszczędzania na własną emeryturę, ale w sferze budżetowej może się pojawić oczekiwanie, by w związku z tym wzrosły wynagrodzenia. – – zastanawia się Wiesława Taranowska z OPZZ.

Henryk Nakonieczny z Solidarności zwraca uwagę, że możliwość odliczania składki na PPK od podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne doprowadzi do zmniejszenia składek na ZUS do filara publicznego. – – podkreśla związkowiec.

Osobną sprawą są pracodawcy z budżetówki. Oni także będą musieli ponieść koszty składek. Pytanie, czy zostanie im to zrekompensowane wyższymi budżetami na wynagrodzenia, czy też będą musieli sobie radzić z tym, co mają.

Sytuacja będzie zapewne zróżnicowana. W innej będzie administracja centralna, która może liczyć na gest ministra finansów. Jeśli finanse publiczne będą w dobrym stanie, może zgodzić się na zwiększenie funduszy wynagrodzeń w ustawie budżetowej. Inaczej będzie w samorządach i instytucjach spoza budżetu centralnego, które będą musiały dopisać nowy wydatek, nie oglądając się raczej na budżet centralny. W nieco innej sytuacji mogą być nauczyciele finansowani z subwencji oświatowej. W tym przypadku można sobie wyobrazić jej zwiększenie, by pokryć składki ze strony pracodawców. Tworząc budżet na 2020 rok, rząd będzie miał do rozwiązania kilka problemów.

Z drugiej strony z uwagi na liczbę pracowników sfery budżetowej korzyści z ich włączenia mogą być duże. Dlatego z takim entuzjazmem podchodzą do pomysłu włączenia budżetówki do PPK przedstawiciele instytucji finansowych.

W sferze budżetowej pracuje 1,5 mln osób, a w całym sektorze publicznym ponad 3 mln. Składki od takiej liczby mogą decydować o sukcesie całego programu. Jego twórcy liczą, że będzie w nim systematycznie oszczędzać połowa zatrudnionych.

Podczas debaty emerytalnej w DGP Katarzyna Przewalska z MF powiedziała, że w długiej perspektywie, ze względu na przewidywany pozytywny wpływ na PKB, wprowadzenie PPK powinno korzystnie wpływać na finanse publiczne.

– podkreśliła.

Jak wynika z naszych informacji, decyzja w sprawie wpisania projektu ustawy do wykazu prac Rady Ministrów ma zapaść do końca tygodnia. Niedawno planowano jego wejście w życie na 1 lipca 2018 r., ale jeśli proces przyjmowania ustawy się przeciągnie, ten termin może się przesunąć. Dlatego bardziej realny wydaje się początek 2019 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Autor bez zdjęcia
Grzegorz Osiecki

Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj