Dziennik Gazeta Prawana logo

Mniej zarabiają, dłużej żyją. Wcześniejszy emeryt jest kobietą

26 października 2017, 08:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Para seniorów
Para seniorów/Shutterstock
Na podstawie przygotowanych przez ZUS decyzji dla osób, które chcą skorzystać z obniżonego wieku emerytalnego, opracowaliśmy portret "wcześniejszego emeryta".

Z grupy ponad 410 tys. uprawnionych wnioski złożyło ponad 283 tys., a ZUS wydał już ponad 160 tys. decyzji. Wynika z nich, że większość odchodzących na emeryturę to kobiety. Decydują się na to, mimo że ich świadczenia będą niższe. Powodem jest – co pokazują dane BAEL – niższa niż w przypadku mężczyzn aktywność zawodowa w wieku przedemerytalnym. Drugą przyczyną jest to, że ich przeciętna emerytura będzie oscylować między średnim wypłacanym dziś świadczeniem a emeryturą minimalną. Dalsza praca osób, które mają emeryturę zbliżoną do minimalnej, nie zwiększy jej w sposób istotny, co premiuje strategię, by jak najszybciej zakończyć aktywność zawodową.

To, co bije po oczach, to fakt, że świadczenia wypłacane mężczyznom są o ponad 70 proc. wyższe niż te wypłacane kobietom. Ta ogromna dysproporcja wynika z kilku powodów:

kobiety przeciętnie mniej zarabiają i mają w karierze zawodowej więcej okresów bez płacenia składek – np. z powodu zajmowania się dziećmi;

● pięć lat wcześniej odchodzą na emeryturę, więc waloryzacja zebranych składek jest o blisko 30 proc niższa;

● o niemal 20 proc. dłużej żyją na emeryturze, co pomniejsza wysokość świadczenia.

Dane ZUS pokazują silne zróżnicowanie regionalne wypłat. Przeciętne emerytury kobiece są najwyższe w Warszawie, natomiast najniższe w Pile. Ale w przypadku mężczyzn najwyższe są na Śląsku – w Rybniku – na czym zaważyły emerytury wyliczane za pracę w kopalniach. Najniższe świadczenia panowie pobierają w Nowym Sączu.

Blisko 15 proc. rozpatrzonych przez ZUS wniosków jest z zawieszoną wypłatą, bo potencjalni emeryci jeszcze pracują. Zapewne większość z nich wkrótce zwolni się z pracy przynajmniej na jeden dzień, by przejść na garnuszek ZUS. Często czekają z tym do końca miesiąca, by pobrać za październik i emeryturę, i pełną pensję. Jednak pewien odsetek może pracować dłużej bez pobierania emerytury.

Niemal 40 tys. osób (28 proc. decyzji ZUS) kontynuuje pobieranie świadczeń od ubezpieczyciela – to świeżo upieczeni emeryci, którzy wcześniej pobierali renty lub dostawali świadczenie przedemerytalne. Są to osoby, które w większości wcześniej nie pracowały.

Niemal 2 proc. ogółu decyzji ZUS to odmowy wypłaty świadczenia. Zakład tłumaczy, że większość tych przypadków to osoby, które pośpieszyły się ze złożeniem wniosku emerytalnego. Wystąpiły z nim, mimo że nie osiągnęły jeszcze ustawowego wieku uprawniającego do pobrania świadczenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj