Dziennik Gazeta Prawana logo

ZUS potrzebuje niższej dotacji. Zakład zebrał dużo więcej składek, niż w ubiegłym roku

31 października 2017, 07:55
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
zus3
zus3/Shutterstock
Już prawie 10 mld zł więcej ze składki emerytalnej zebrał ZUS w porównaniu z rokiem ubiegłym. Dotowanie z budżetu tej instytucji w pełnym wymiarze nie będzie więc potrzebne

Potwierdzają się nasze wcześniejsze informacje: realizacja planu wpływów ze składek emerytalnych i rentowych idzie tak dobrze, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie będzie potrzebował pełnej dotacji zaplanowanej w budżecie i bez problemu sfinansuje w tym roku koszty obniżenia wieku emerytalnego. Do końca września do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (którym zarządza ZUS) wpłynęło 123,7 mld zł. To 78 proc. rocznego planu i o 9,4 mld zł więcej niż rok wcześniej. ZUS założył w rocznym planie, że wpływy ze składki wzrosną rok do roku o nieco ponad 5 proc. To pokazują przytaczane dane. Na razie tempo wzrostu wynosi 8,2 proc.

Składka zależy od dwóch czynników: liczby zatrudnionych oraz wysokości wynagrodzeń. Dobra sytuacja na rynku pracy powoduje, że i jedno, i drugie rośnie. Nadplanowe dochody FUS powinny się utrzymać także w kolejnych miesiącach.- mówi Marta Petka-Zagajewska, ekonomistka banku PKO BP.

Jeśli tempo wzrostu wpłat utrzyma się do końca roku, to FUS uzyska nie - jak zaplanowano - 159 mld zł, a o 4,7 mld zł więcej. W efekcie ZUS nie będzie potrzebował pełnej dotacji z budżetu. Zgodnie z planem miał otrzymać 46,7 mld zł. Ale już wiadomo, że będzie to o 3,7 mld zł mniej. Tak zapisano w nowelizacji budżetu, nad którą obecnie pracuje parlament. Kolejny efekt: w tym roku koszt obniżenia wieku emerytalnego powinien zostać bez problemu pokryty.

- mówi Petka-Zagajewska. Podkreśla, że na ogół są to osoby, które już pobierały świadczenia przedemerytalne, renciści czy bezrobotni.

Według ekonomistki choć przyszłoroczne koszty będą dużo wyższe (ok. 9 mld zł), a i na waloryzację świadczeń budżet przeznaczy sporo (5,4 mld zł), to dobra sytuacja w gospodarce nadal powinna pomagać w finansowaniu skutków zmian w systemie emerytalnym. Będzie o to jednak trudniej. Powód: zmieniająca się sytuacja na rynku pracy. Zatrudnienie nie będzie już rosło w takim tempie jak w tym roku. Sam rząd w uzasadnieniu ustawy budżetowej napisał, że o ile w 2017 r. zatrudnienie w gospodarce narodowej wzrośnie o 3,2 proc., to w przyszłym już tylko o 0,8 proc.

Jak będzie z płacami? Kłopot ze znajdowaniem pracowników może przełożyć się na wzrost presji na zwiększanie pensji. Ale w budżecie rząd założył, że wynagrodzenie w gospodarce narodowej wzrośnie nominalnie o 4,7 proc, czyli podobnie jak w tym roku 4,8 proc. W projekcie ustawy budżetowej założono, że wpływy do FUS w porównaniu z tym rokiem wzrosną o niemal 7 proc. Eksperci oceniają, że to wynik realny, ale może okazać się trudny do przebicia o kilka miliardów złotych, o ile nie pojawią się nadzwyczajne wzrosty płac.

- podkreśla Marta Petka-Zagajewska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj