Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister Tchórzewski o kopalni Makoszowy: Albo inwestor, albo powolne wygaszanie wydobycia

3 września 2016, 17:42
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Minister Krzysztof Tchórzewski (pierwszy z lewej)
Minister Krzysztof Tchórzewski (pierwszy z lewej)/PAP
Zabrzańska kopalnia Makoszowy, która w poniedziałek zostanie w przetargu wystawiona na sprzedaż, może albo pozyskać inwestora, albo pozostać w spółce restrukturyzacyjnej, powoli kończąc wydobycie węgla - ocenił w sobotę minister energii Krzysztof Tchórzewski.

W rozmowie z PAP minister zaznaczył, że sytuacja tej przynoszącej straty kopalni, przekazanej w ubiegłym roku do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) jest zdeterminowana przez udzieloną temu zakładowi pomoc publiczną. Według wcześniejszych informacji resortu energii, do końca tego roku wartość tej pomocy sięgnie ok. 265 mln zł.

- powiedział PAP minister, uczestniczący w uroczystościach 36. rocznicy zawarcia Porozumienia Jastrzębskiego.

Gdy w Jastrzębiu Zdroju kończyły się w sobotę rocznicowe uroczystości, przed zabrzańską kopalnią rozpoczynał się związkowy wiec, podczas którego przedstawiciele załogi kopalni sprzeciwiali się jej likwidacji, domagając się od rządu działań zmierzających do utrzymania zakładu. Związkowcy przypominają, iż kopalnia trafiła do SRK na mocy porozumienia strony społecznej z rządem Ewy Kopacz i miała pozyskać inwestora. Szansą na to ma być zapowiedziane na poniedziałek ogłoszenie przetargu na sprzedaż zakładu.

wyjaśnił w sobotę Tchórzewski, nawiązując do udzielanej kopalni pomocy publicznej. - dodał szef resortu energii, podkreślając, że od czasu przeniesienia kopalni Makoszowy do SRK jej wyniki pogarszają się, a nie poprawiają. - podsumował minister.

Inwestorzy zainteresowani kopalnią będą mogli składać oferty wstępne do końca września. Majątek kopalni Makoszowy wyceniany jest na ok. 300 mln zł. W przetargu nie określono ceny minimalnej. Zgodnie z unijnymi przepisami, potencjalny inwestor będzie zobowiązany do zwrotu udzielonej kopalni pomocy publicznej.

Przynosząca straty kopalnia trafiła do SRK wiosną ubiegłego roku, w wyniku porozumienia górniczych związków z rządem Ewy Kopacz. Związkowcy spodziewali się, że podobnie jak inna przekazana wówczas do SRK kopalnia - Brzeszcze - zakład pozyska inwestora. Tak się jednak nie stało; Makoszowy to obecnie jedyna kopalnia, która nadal wydobywa węgiel w strukturach SRK - spółki, gdzie trafiają kopalnie przeznaczone do likwidacji.

Zgodnie z przyjętym harmonogramem, jeżeli w przetargu zgłoszą się inwestorzy, 20 października mają zakończyć się negocjacje z firmami, których oferty zostaną przyjęte. Jeżeli dojdzie do zawarcia umowy, kopalnia zostanie sprzedana jeszcze w tym roku. Na zainteresowaniu ofertą może jednak zaważyć sprawa pomocy publicznej - kopalnia korzysta z budżetowych dopłat do strat produkcyjnych, które są możliwe jedynie w kopalniach przekazanych do SRK. Taka pomoc - zgodnie z unijnymi przepisami - jest możliwa do końca 2018 r. Później kopalnia powinna być zlikwidowana. Zakład potrzebuje też wielomilionowych inwestycji, by udostępnić nowe pokłady węgla.

Kopalnia Makoszowy trafiła do spółki restrukturyzacyjnej na przełomie kwietnia i maja ubiegłego roku. Dziś pracuje w niej 1359 osób. 477 osoby odeszły z pracy korzystając z osłon socjalnych, przewidzianych w tzw. ustawie górniczej: urlopów górniczych (366 osób) i jednorazowych odpraw pieniężnych (111 osób). Blisko 50 górników czeka na rozpatrzenie wniosków o skorzystanie z osłon. Świadczenia osłonowe również finansowane są ze środków publicznych, które powinien zwrócić potencjalny inwestor.

W przeciwieństwie do innych zakładów przeniesionych do SRK, kopalnia Makoszowy wciąż prowadzi wydobycie. Z danych katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu wynika, że w tym roku przekroczyło ono 350 tys. ton węgla. Z tego sprzedano niecałą połowę (166 tys. ton). Na każdej tonie węgla kopalnia traci średnio 328,34 zł. Koszt wydobycia jednej tony jest najwyższy w polskim górnictwie, przekracza 500 zł. Wyniki byłyby lepsze, gdyby udało się zwiększyć sprzedaż węgla - niedawno zawarto kontrakt na sprzedaż w tym roku ok. 730 tys. ton węgla z Makoszów, jednak nie przywróci to rentowności zakładu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj