Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak uratować polskie górnictwo? Kłopotliwe starania o zgodę Brukseli na pomoc publiczną

29 sierpnia 2016, 07:50
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jak uratować polskie górnictwo? Kłopotliwe starania o zgodę Brukseli na pomoc publiczną
Shutterstock
Próba ratowania największego polskiego producenta węgla kamiennego, czyli dzisiejszej Polskiej Grupy Górniczej, a ówczesnej Kompanii Węglowej, zaczęła się w styczniu 2015 r. Zasada była prosta - plan musi zaakceptować Komisja Europejska, która godzi się tylko na pomoc publiczną na likwidację kopalń.

Najłatwiej byłoby znaleźć prywatnego inwestora, który dołożyłby cegiełkę do przedsięwzięcia. A skoro w projekt nie chciała się włączyć nawet państwowa energetyka (namowy okazały się skuteczne po wyborach i zmianach kadrowych) - łatwo nie było. Poprzedni rząd rozmawiał o wsparciu z prywatnymi producentami maszyn górniczych (m.in. największymi: Famurem i Kopeksem) o konwersji ich należności na udziały w PGG, jednak odmówili, choć nad polskimi kopalniami, ich najważniejszym klientem, wisiało widmo bankructwa.

Choć konwersja zadłużenia na udziały w PGG nie przeszła, pojawiła się inna koncepcja, którą zaproponował właściciel Famuru. Jak ustaliliśmy, TDJ należący w większości do Tomasza Domogały zaproponował w 2015 r. stronie rządowej (był to jeszcze rząd PO-PSL), że zainwestuje w PGG, pod warunkiem że Skarb Państwa odkupi od TDJ jego giełdową spółkę Zamet, która produkuje m.in. wielkogabarytowe urządzenia dla sektora offshore i górnictwa i która kilka lat temu została wydzielona z grupy Famuru - flagowej marki należącej do TDJ (Famur to producent maszyn górniczych, który w najbliższym czasie ma się połączyć z przejmowanym konkurentem-– Kopeksem).

Dzisiaj wycena giełdowego Zametu to ok. 200 mln zł. Rok temu było to ok. 190 mln zł. Z naszych informacji wynika, że TDJ proponował, by Skarb Państwa zapłacił za Zamet kilkadziesiąt milionów więcej, niż wynosiła giełdowa wycena, a za to TDJ zainwestowałby różnicę w PGG. Oferta jednak została odrzucona - Skarbowi Państwa bowiem trudno byłoby obronić transakcję po zawyżonej cenie. Ale z drugiej strony - gdyby propozycję TDJ przyjął, o notyfikację programu pomocowego dla PGG w Brukseli mogłoby być łatwiej niż w sytuacji, gdy 1,8 mld zł dofinansowania pochodzi z energetyki kontrolowanej przez państwo (po 500 mln zł dały PGE, Energa i PGNiG Termika) oraz z rządowego Funduszu Inwestycji Polskich Przedsiębiorstw. Z kolei 700 mln zł to konwersja długu Węglokoksu – a on jest jednoosobową spółką Skarbu Państwa.

- ocenia Mirosław Taras, były prezes Bogdanki i Kompanii Węglowej, obecnie członek zarządu australijskiego PD Co. - dodaje.

Spytaliśmy o propozycję TDJ w resorcie skarbu, który za poprzedniego rządu nadzorował górnictwo, ale odesłano nas do Ministerstwa Energii, które obecnie dogląda sektor. "Ministerstwo Energii powstało 1 grudnia 2015 r. i nie brało udziału w rozmowach prowadzonych z przedsiębiorstwami okołogórniczymi w 2015 r. Z wiedzy posiadanej przez ME wynika, że w tym okresie rozmowy prowadziło Ministerstwo Skarbu Państwa" - czytamy w odpowiedzi dla DGP.

TDJ wysłał do nas oświadczenie prezesa Czesława Kisiela. "Jako podmiot kontrolujący spółkę Famur byliśmy i nadal jesteśmy zainteresowani kondycją i perspektywami polskiego przemysłu wydobywczego. Dlatego też w 2015 r. braliśmy pod uwagę możliwość inwestycji w tzw. Nową Kompanię Węglową, widząc w tym szansę na uniknięcie scenariusza upadłościowego, który z naszej perspektywy był realny i którego konsekwencje negatywnie odbiłyby się na wartości naszych aktywów. Analizując potencjalną inwestycję i źródła jej sfinansowania, braliśmy pod uwagę możliwość zbycia różnych zarządzanych przez nas aktywów. Ostatecznie jednak projekt nie był kontynuowany i nie złożyliśmy wiążącej oferty ani też nie rozpoczęliśmy procesu sprzedaży żadnego z aktywów" - pisze prezes.

Lada moment poznamy decyzję Brukseli w sprawie PGG. Resort energii jeszcze w tym miesiącu ma przesłać KE listę najmniej perspektywicznych kopalń. I choć zarzeka się, że nie ma mowy o zamykaniu kopalń (mimo iż pierwsze decyzje już zapadły, m.in. w przypadku likwidacji kopalni Krupiński w 2017 r.), to innego wyjścia nie ma. ⒸⓅ

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj