Dziennik Gazeta Prawana logo

"Afrykański pomór świń w naszym kraju zaczyna wymykać się spod kontroli". PO chce wyjaśnień od ministra rolnictwa

8 sierpnia 2016, 17:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prosiaki
Prosiaki/Shutterstock
Afrykański pomór świń, który jest w strefach administracyjnie zabezpieczonych zaczyna się wymykać spod kontroli; widać wyraźnie nieskuteczność działań inspekcji weterynaryjnej - uważa Zbigniew Ajchler(PO). Poseł domaga się informacji w tej sprawie od ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela.

W niedzielę w gospodarstwie w gminie Mielnik (Podlaskie) wykryto ognisko afrykańskiego pomoru świń (ASF). To szóste ognisko tej choroby u trzody chlewnej w Polsce. Wszystkie wykryto w województwie podlaskim. Poprzednie ognisko wykryto we wtorek w gospodarstwie położonym w miejscowości Rębiszewo-Studzianki, w gminie Wysokie Mazowieckie.

ocenił Ajchler na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie.

Jego zdaniem, w związku z występowaniem kolejnych ognisk ASF widać wyraźnie brak koordynacji działań ministra rolnictwa. podkreślił poseł.

Poinformował, że w zeszły czwartek napisał do ministra rolnictwa pismo w tej sprawie, z prośbą o wyjaśnienie coraz częstszych przypadków ASF.

Poseł PO ocenił, że środki zarezerwowane w budżecie na wypadek wystąpienia tego typu chorób są zbyt niskie. Skrytykował również wydłużenie czasu rolnikom na wypełnienie zasad bioasekuracji do 10 sierpnia. dodał.

W poniedziałkowym komunikacie o ognisku ASF we wsi Rębiszewo Studzianki Główny Inspektorat Weterynarii przypomniał hodowcom świń i myśliwym o konieczności przestrzegania zasad bioasekuracji i bezwzględnego wypełniania wszelkich zaleceń służb weterynaryjnych dotyczących zabezpieczenia przed ewentualnym przeniknięciem wirusa do gospodarstw, w których utrzymywane są świnie.

W gospodarstwach, które nie spełniają tych wymogów, a ich właściciele złożą stosowne oświadczenie do ministerstwa rolnictwa, nie będzie można hodować trzody chlewnej, ale zostanie im wypłacona rekompensata za rezygnację z hodowli.

Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel powiedział w minioną środę dziennikarzom w Warszawie, że prowadzone jest dochodzenie skąd pojawił się wirus w gospodarstwie w miejscowości Rębiszewo-Studzianki. Dodał, że trudno jest to ustalić, bo od Hajnówki, gdzie wystąpiło poprzednie (czwarte) ognisko ASF u świń, jest 100 km.

powiedział minister. Zaznaczył, że ognisko zostało już zlikwidowane i nie powinno być żadnych konsekwencji z tego powodu.

Pierwszy przypadek ASF w Polsce wykryto w lutym 2014 roku. Od tego czasu inspekcja weterynaryjna odnotowała sześć ognisk tej choroby u trzody chlewnej (z czego trzy w tym roku) oraz ponad sto przypadków ASF u dzików, które dotyczyły ponad 160 sztuk tych zwierząt. Wszystkie te przypadki miały miejsce w województwie podlaskim.

Wirus ASF nie jest groźny dla ludzi. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj