Bezpodstawne ingerowanie w treść komentarzy wystawianych przez kupujących, cofanie licznika wyświetleń oferty czy wreszcie bezprawne blokowanie konta – to tylko niektóre z zarzutów, jakie jeden z przedsiębiorców stawia serwisowi aukcyjnemu Allegro. Jego zdaniem, działając w ten sposób, portal utrudniał mu dostęp do rynku, przez co dopuścił się czynu nieuczciwej konkurencji (art. 15 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji – t.j. Dz.U. z 2003 r. nr 153, poz. 1503).
Allegro twierdzi jednak, że nie ma sobie nic do zarzucenia, a przedsiębiorca sam dawał podstawy do pewnych działań wobec niego. twierdzi Bartosz Wojciechowski, dyrektor prawny Allegro.
Blokowanie konta
Dziś przed Sądem Okręgowym w Poznaniu ma się odbyć pierwsza rozprawa w tej sprawie.
przekonuje pełnomocnik powoda Andrzej Jakubiec, adwokat z kancelarii Janeta Jakubiec Węgierski.
Jak mówi, pozew jest precedensowy. I formułuje wobec Allegro cztery zarzuty. Pierwszy dotyczy bezprawnego i powtarzającego się blokowania konta, przez co przedsiębiorca nie może wystawiać ofert i dokonywać transakcji. mówi mec. Jakubiec.
Pretekstem do zablokowania konta są chociażby spory transakcyjne z kupującymi. opowiada pełnomocnik powoda.
Jako przyczynę zablokowania konta pracownicy Allegro wskazują skargi na nierealizowanie zleceń również innych osób. akcentuje mec. Jakubiec.
Kolejny zarzut dotyczy ingerowania w treść komentarzy, jakie wystawiane były sprzedającemu przez kupujących oraz tych, które wystawiał sam powód. Takie praktyki miały również dotyczyć odpowiedzi na komentarze. zauważa Andrzej Jakubiec.
Zdaniem powoda w jego działalności nie pojawiła się żadna z okoliczności, które mogłyby uzasadniać ingerencję w treść komentarzy przez niego wystawianych bądź też tych dotyczących jego samego.
Innego zdania jest Bartosz Wojciechowski z Allegro. Jak wskazuje, powód, prowadząc sprzedaż na Allegro, oferował produkty, zastrzegając, że nie jest sprzedającym, lecz jedynie pośrednikiem. tłumaczy mec. Wojciechowski.
Sporne wyszukiwanie
Przedsiębiorca twierdzi również, że serwis ingeruje w obiektywne kryterium wyszukiwania, jakim jest liczba wyświetleń jego ofert przez użytkowników.
wskazuje mec. Jakubiec.
Kwestionuje też wprowadzenie przez Allegro funkcji wyszukiwania, jaką jest „trafność”. Przedsiębiorca twierdzi bowiem, że działa ona w oderwaniu od kryteriów obiektywnych i służy pozycjonowaniu na najwyższych miejscach ofert, które nie są ani najkorzystniejsze cenowo, ani nie pochodzą od sprzedawców cieszących się największym uznaniem.
Allegro ocenia to inaczej. opisuje Bartosz Wojciechowski.
Jak zauważa, metody wyszukiwania ofert – o ile w tym samym stopniu dotyczą wszystkich sprzedających – mogą być stosowane przez operatora serwisu zamiennie. przekonuje dyrektor prawny Allegro.
Liczy się intencja portalu
Ustawodawca w art. 15 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (u.z.n.k.) stanowiącym o utrudnianiu dostępu do rynku wskazuje listę przykładowych czynów, które mogą być uznane za nieuczciwe. Utrudnianie dostępu do rynku należy rozumieć bardzo szeroko, gdyż będą to wszelkie działania mogące przeszkadzać w normalnym prowadzeniu działalności gospodarczej. Czyny te nie muszą być naznaczone skutkiem, wystarczy samo zagrożenie wystąpienia utrudnienia. Przepisy te stosowane są nie tylko do przedsiębiorców względem siebie wprost konkurencyjnych. Jednakże, im bardziej zbliżona jest konkurencja, rynek i możliwość wpływania na wzajemną sytuację, tym prawdopodobieństwo wystąpienia naruszeń wzrasta. Portal aukcyjny i sprzedający mają bardzo często zbieżne interesy, aczkolwiek w niektórych przypadkach interesy te mogą być sporne i godzić w drugą stronę.
W opisanym stanie faktycznym problem stanowi kwestia zamiaru portalu, który musiałby działać z intencją wyrządzenia szkody powodowi. Nie bez znaczenia pozostaje regulamin świadczenia usług portalu aukcyjnego, określający prawa i obowiązki sprzedającego, który musiał on zaakceptować, przystępując do niego.
Kwestią osobną jest wątek pozycji dominującej portalu i dyskryminacji słabszego podmiotu, jakim jest sprzedający. Nie stanowią one wprost przesłanek naruszenia z art. 15 u.z.n.k., lecz jedynie okoliczności pomocne do stwierdzenia bezpodstawnego działania naruszyciela. O ewentualnym naruszeniu finalnie przesądzi niezawisły sąd.