Dziennik Gazeta Prawana logo

Lotos znów kupuje. Analitycy: Firma powinna postawić na norweskie złoża szelfowe

12 października 2015, 08:25
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Lotos znów kupuje. Analitycy: Firma powinna postawić na norweskie złoża szelfowe
Shutterstock
Gdańska firma powinna postawić na już eksploatowane norweskie złoża szelfowe, które funkcjonowałyby jeszcze przez kilka lat – typują analitycy.

W najbliższych dniach Grupa Lotos ma poinformować o wejściu w nowy projekt up-streamowy – zapowiada jej prezes Paweł Olechnowicz. Żadnych szczegółów zdradzić nie chce. – – mówi Zbigniew Paszkowicz, wiceprezes Grupy Lotos i prezes firmy Lotos Petrobaltic. Według Paszkowicza nowe aktywa Grupy Lotos będą, w zestawieniu z koncesjami, które już są w jej posiadaniu, „bardzo istotne”.

Wiadomo, że priorytetem gdańskiego koncernu w dziedzinie poszukiwań i wydobycia jest Bałtyk oraz możliwość wykorzystania tzw. tarczy podatkowej. Chodzi o prawo do odzyskania części poniesionych nakładów inwestycyjnych, co jest możliwe w przypadku inwestycji na norweskim szelfie (zwrot może dotyczyć nawet 78 proc. zainwestowanych sum). – – wyjaśnia Paszkowicz i dodaje, że jego firma chce wykorzystać fakt, że ceny ropy są na rekordowo niskim poziomie. To pozwalałoby przejąć kolejne złoża na korzystniejszych warunkach cenowych.

Zdaniem Wojciecha Kozłowskiego, analityka z Ipopema Securities, wiele wskazuje na to, że i tym razem chodzić będzie o aktywa zlokalizowane na norweskim szelfie, podobnie jak przy ostatniej akwizycji Grupy Lotos. Chodzi o pakiet aktywów Heimdal, które pod koniec 2013 r. przejęła należąca do firmy Lotos Petrobaltic spółka Lotos Norge.

– dodaje Kozłowski. – – zauważa. – – wyjaśnia Kozłowski.

Analityk jest przekonany, że najatrakcyjniejsze dla gdańskiego koncernu byłoby złoże w dużym stopniu wyeksploatowane, takie, które funkcjonowałoby jeszcze tylko przez 5–6 lat.

Kozłowski spodziewa się, że Lotos ogłosi zakup kilkudziesięcioprocentowych pakietów w kilku złożach. – – szacuje ekspert.

W minionym tygodniu gdańska firma uruchomiła wstępną produkcję ropy na bałtyckim złożu B8. Paszkowicz spodziewa się, że docelowy poziom wydobycia z tego złoża zostanie osiągnięty z końcem 2016 r. Wcześniej zarząd gdańskiego koncernu zakładał, że dojdzie do tego już w połowie przyszłego roku. – To opóźnienie w osiągnięciu pełnej wydajności przy obecnych cenach ropy wydaje się dla nas korzystniejsze – wyjaśnia menedżer. W jego opinii w tym roku z tego złoża możliwe będzie wydobycie 30–40 tys. ton ropy naftowej.

Grupa Lotos przygotowuje się jednocześnie do eksploatacji złóż gazu ziemnego na terenie innych bałtyckich koncesji – B4 i B6. Większość wydatków, które Lotos musiałby ponieść na rozpoczęcie eksploatacji koncesji B4 i B6, ma pochodzić z pieniędzy, jakie spółka pozyskała z zeszłorocznej emisji akcji. Kwota, jaka trafiła do spółki ze Skarbu Państwa, który objął nowe akcje, to prawie 1 mld zł. Grupa Lotos będzie się jednak dalej zadłużać. – – tłumaczy Paszkiewicz. – – dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj