Dziennik Gazeta Prawana logo

Burza o sprzedaż PKP Energetyki. Były minister: To wbrew interesom państwa

21 lipca 2015, 06:59
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Pracownicy PKP Energetyka
Pracownicy PKP Energetyka/Agencja Gazeta
Rząd liczył, że PKP Energetykę kupi jeden z państwowych koncernów. Okazało się jednak, że najlepszą ofertę złożył prywatny fundusz z Luksemburga. Przeciw tej sprzedaży protestuje nie tylko PiS, ale także były minister rządu Jerzego Buzka. Jego zdaniem, ta transakcja byłaby "wbrew interesom państwa".

Luksemburski fundusz private equity CVC Capital Partners oferuje za PKP Energetykę ok. 1,5 mld zł (podniósł swą wcześniejszą propozycję) – dowiedział się nieoficjalnie DGP. Z naszych informacji wynika też, że przedłożona przez inwestora cena była o blisko jedną czwartą wyższa od kolejnej, przedstawionej przez gdańską Energę (także po podniesieniu wcześniejszej oferty). PKP zdecydowały o udzieleniu grupie z Luksemburga wyłączności na negocjacje w sprawie sprzedaży energetycznej spółki. I w tym momencie wybuchła burza.

Najpoważniejsze obawy budzi to, że fundusze private equity, a do takich należy CVC, angażują się w kolejne biznesy tylko na jakiś czas, a po restrukturyzacji kupionych firm sprzedają je z zyskiem. To oznacza, że za blisko pięć lat (na tyle zazwyczaj wchodzą w inwestycje tego typu podmioty) PKP Energetyka zostanie najpewniej wystawiona ponownie na sprzedaż i nie wiadomo, w czyje ręce wtedy trafi.

Właśnie dlatego w niedawnej rozmowie z agencją ISBnews Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka, mówił wprost, że udzielenie wyłączności na negocjacje prywatyzacyjne funduszowi CVC było decyzją. - uważa Steinhoff. W jego opinii rezygnacja z kontroli MSP nad PKP Energetyką byłaby . Za uważa prywatyzację PKP Energetyki także Adrian Furgalski, wiceprezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Klub parlamentarny PiS wystąpił kilka dni temu do marszałka Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, aby izba jeszcze w lipcu zajęła się kwestią sprzedaży PKP Energetyki. Posłowie oczekują, że premier poinformuje Sejm o .

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak pisze m.in., że zaniepokojenie budzi to, że potencjalny przyszły nabywca PKP Energetyki nie ujawnia swoich właścicieli ani zarządu, a jedynie kraje pochodzenia kapitałów, którymi zarządza. Pyta też, czy w przygotowywanej umowie prywatyzacyjnej zostały uwzględnione (uzgodnione wcześniej z MON i MSW) potrzeby obronne i kryzysowe, jakie spełnia PKP Energetyka.

Z kolei poseł PiS Krzysztof Tchórzewski w interpelacji do premier Ewy Kopacz apeluje o wstrzymanie postępowania prywatyzacyjnego PKP Energetyka do czasu zbadania przez MIR, MON, MSW i służby specjalne, jakie zagrożenia interesów gospodarczych, strategicznych i obronnych państwa polskiego mogą wystąpić w wyniku tej prywatyzacji oraz w jaki sposób można im zapobiec.

- deklaruje István Szöke z CVC. Daje przykład brytyjskiej firmy Network Rail, której prąd dostarcza francuski koncern EDF, i nie stanowi to zagrożenia dla tamtejszej kolei.

Sprzedaż PKP Energetyka odbywa się na podstawie uchwalonej 15 lat temu ustawy o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego Polskie Koleje Państwowe. Był to projekt forsowany przez mniejszościowy wtedy rząd AWS. Jego wicepremierem był Janusz Steinhoff, a jednym z parlamentarzystów popierających gabinet – Krzysztof Tchórzewski. - wyjaśnia dziś poseł.

W listopadzie 2001 r. Tchórzewski wszedł do zarządu PKP Energetyka, a na początku 2002 r. został dyrektorem ekonomiczno-finansowym firmy. Jej pracownikiem jest nadal - od 2005 r. na czas pełnienia mandatu na urlopie bezpłatnym. – argumentuje.

Ostrożnie do sprzedaży spółki podchodzi nawet Skarb Państwa. Rzecznik MSP Emil Górecki, cytowany przez portal RynekInfrastruktury.pl, przypomina, że transakcja nie została jeszcze zakończona i może zostać wstrzymana, gdyby się okazało, że zagrożone było bezpieczeństwo i porządek publiczny. Według niego taką decyzję może podjąć minister na mocy uchwalonej w ubiegłym tygodniu przez Sejm ustawy o kontroli inwestycji. Tyle że nie została ona jeszcze podpisana przez prezydenta, a tym bardziej opublikowana.

CVC nie zasypia gruszek w popiele i stara się doprowadzić transakcję do finału. Wczoraj fundusz zawarł z działającymi w PKP Energetyce związkami zawodowymi porozumienie dotyczące gwarancji zatrudnienia. W najbliższych dniach podpisać może też umowę sprzedaży (termin wyłączności na rozmowie w tej sprawie został już przedłużony). Ewentualna umowa będzie jednak zawierała dwa warunki zawieszające: zgoda WZA PKP na sprzedaż spółki zależnej (de facto decyduje o tym minister infrastruktury) oraz zgoda europejskiego urzędu antymonopolowego (CVC działa na rynku całej UE).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj