W większości z nich zarządy i rady nadzorcze zainkasowały więcej niż rok wcześniej. Wyjątkami okazały się Alior Bank i Bank Zachodni WBK. Banki od lat publikują informacje o zarobkach swoich szefów. Podawane przez nie kwoty nie trafiają jednak w całości do kieszeni menedżerów. To sumy brutto, od których są odprowadzane składki i przede wszystkim podatek dochodowy.
W wielu przypadkach podawana jest także wartość dodatkowych korzyści, jak pokrycie kosztów zamieszkania w Polsce czy edukacji dzieci menedżerów-obcokrajowców.
I jeszcze jedno: chociaż podane wielkości dotyczą uposażeń wypłaconych bądź przekazanych w 2014 roku, to w części te pieniądze zostały zarobione w latach wcześniejszych. Chodzi o to, by zgodnie z pokryzysowymi wytycznymi nadzorów ograniczać pokusę śrubowania zysków w krótkim okresie po to, by zainkasować wysokie premie.
Liderami na liście płac w polskich bankach są obcokrajowcy: Luigi Lovaglio, prezes Pekao, i Richard Gaskin, szef Banku BPH (przedzieleni przez niepracującego już w Banku Handlowym Misbaha Shaha). W tych dwóch instytucjach ponadprzeciętna jest też dysproporcja między zarobkami prezesów i kwotami, jakie banki wydają na przeciętnego pracownika. Najbardziej egalitarne są Bank Zachodni WBK, BOŚ i BNP Paribas.
Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.