Z opublikowanej dziś ankiety "Daily Mail" wynika, że trzy czwarte szkockiego elektoratu kieruje się nie sercem, lecz rozumem. Ale choć kampania niepodległościowa wydaje się bardziej emocjonalna, politolodzy oceniają, że to przeciwnicy niepodległości chybili psychologicznie, mimo że z pozoru kierowali swe argumenty właśnie do rozumu.
Prowadzili bowiem negatywną kampanię strasząc elektorat, że Londyn nie zgodzi się na utrzymanie unii walutowej z niepodległą Szkocją.
Kanclerz skarbu George Osborne zapowiedział jeszcze w lutym:
Londyn trwa przy tym do dziś, ale wicepremier rządu w Edynburgu Nicola Sturgeon wyśmiewa to prezentując BBC racjonalne argumenty za utrzymaniem unii walutowej:
CZYTAJ TAKŻE: W Szkocji ostatnia doba kampanii przed referendum>>>