Dziennik Gazeta Prawana logo

PKB "pójdzie" w górę. GUS wliczy do dochodu zyski z prostytucji i narkotyków

6 lipca 2014, 09:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pieniądze
Pieniądze/Shutterstock
Polski PKB pójdzie w górę - ale tylko na papierze. Wszystko za sprawą nowych zasad liczenia dochodu. GUS będzie bowiem doliczał do dochodu zyski z prostytucji, przemytu czy handlu narkotykami.

Od września polski Produkt Krajowy Brutto będzie wyższy. Niestety, wzrośnie jedynie na papierze, za sprawą wliczania do niego dochodów nielegalnych. Nowy sposób obliczania wzrostu gospodarczego uwzględni między innymi wpływy z prostytucji, czy przemytu. Wiceprezes Głównego Urzędy Statystycznego Halina Dmochowska przyznaje, że uzyskanie informacji o nielegalnym obrocie nie będzie proste, ale statystycy mają swoje sposoby. Źródłem wiedzy mogą być na przykład informacje pochodzące z policji, organizacji pozarządowych, czy niektórych stowarzyszeń.

Wiceprezes GUS wyjaśnia, że chodzi o pokazanie rzeczywistego stanu gospodarki. Nowy sposób obliczania wzrostu gospodarczego będzie uwzględniał również między innymi nakłady na badania i rozwój. Halina Dmochowska podkreśla, że nad wprowadzeniem zmian w metodologii pracują wszystkie europejskie urzędy statystyczne, a wiele pozaeuropejskich już oblicza PKB na nowych zasadach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj