Polską gospodarkę czeka nie recesja lecz spowolnienie, jakkolwiek tym razem może być ono relatywnie dłuższe ze względu na anemiczne ożywienie w gospodarce europejskiej, uważa dyrektor Instytutu Ekonomicznego Narodowego Banku Polskiego (IE NBP) Andrzej Sławiński. 

Ja bym zakładał, że - podobnie jak w 2009 r – czeka nas nie recesja lecz spowolnienie, jakkolwiek tym razem może być ono relatywnie dłuższe ze względu na anemiczne ożywienie w gospodarce europejskiej" - powiedział Sławiński w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej". O tym, że Polsce nie grozi recesja od kilku miesięcy przekonuje prezes NBP Marek Belka. W styczniu szef banku centralnego mówił, Polska gospodarka jest już blisko dna spowolnienia.

Wzrost PKB za IV kw. 2012 r. szacowany jest na 0,8-1,0 proc. r/r (wobec 1,4 proc. r/r w III kw.), zaś w zgodnej opinii ekonomistów bankowych i przedstawicieli rządu najniższy poziom wzrostu osiągniemy w I kw. 2013 r. (ale zdecydowana większość oczekuje wyniku pozytywnego). Natomiast od II półrocza br. spodziewane jest stopniowe odbicie. Także Sławiński powiedział w wywiadzie, że liczy, iż sytuacja gospodarcza będzie się stopniowo poprawiać, a wraz z nią skłonność przedsiębiorstw do inwestowania w kapitał trwały.

Na wyraźne jednak ożywienie w inwestycjach troszkę poczekamy, ponieważ gospodarka europejska będzie wolno i z trudem wydobywać się z obecnej recesji. Musimy poczekać, zanim przedsiębiorstwa nabiorą zaufania do trwałości poprawy koniunktury - powiedział były członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał niedawno wstępny szacunek, według którego wzrost gospodarczy w 2012 r. wyniósł 2,0% wobec 4,3% w 2011 r.

Według centralnej ścieżki listopadowej projekcji, opracowanej przez IE NBP, wzrost PKB miał wynieść 2,3 proc. w 2012 r., a w kolejnym roku gospodarka zwolni do 1,5 proc., by w 2014 r. osiągnąć 2,3 proc. wobec 4,3 proc. w 2011 r. W lipcowym raporcie NBP spodziewał się, że wzrost gospodarczy Polski będzie wyższy i wyniesie 2,9 proc. w 2012 r., 2,1 proc. w 2013 r. i 3,0 proc. w 2014 r.