Dziennik Gazeta Prawana logo

Dwójka polskich gigantów łączy siły. Będzie nowa fabryka

29 października 2012, 07:31
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Dwójka polskich gigantów łączy siły. Będzie nowa fabryka
Dwójka polskich gigantów łączy siły. Będzie nowa fabryka/Shutterstock
Zakłady azotowe z Tarnowa i Grupa Lotos wybudują fabrykę surowców do produkcji tworzyw sztucznych.

Z rządowym błogosławieństwem i finansowym wsparciem spółki Inwestycje Polskie powstanie drugi w kraju zakład petrochemiczny, podobny do działającego w Płocku i należącego do PKN Orlen. Oba mają ze sobą nie konkurować.

Prace koncepcyjne nad projektem już trwają. Inwestycją ma się zająć nowy potentat na polskim rynku chemii – powstały w wyniku fuzji Azotów Tarnów (AT) z Zakładami Azotowymi Puławy (ZAP), których formalne połączenie nastąpi prawdopodobnie w styczniu. Na razie trwają negocjacje między AT i ZAP. – zaznacza Mikołaj Budzanowski, minister skarbu.

Gdańska petrochemia ma być pierwszym dużym projektem, jaki realizować będzie nowy chemiczny koncern. Jak wyjaśnia Jerzy Marciniak, prezes AT, w Polsce – żeby tzw. wielka chemia mogła się rozwijać – potrzeba produktów petrochemicznych i gazu. – tłumaczy.

Prezes Azotów twierdzi, że te petrochemikalia, których brakuje, można zacząć produkować w innym miejscu. – mówi Marciniak.

Partnerem Tarnowa będzie Lotos. Gdańska spółka od kilku lat analizuje możliwość zaangażowania się w segment petrochemiczny. Dotąd jednak nie było wystarczających argumentów za taką inwestycją. W ostatnich tygodniach koncern zmienił zdanie, głównie za sprawą silnego poparcia dla tego przedsięwzięcia ze strony resortu skarbu i obietnicy finansowania z funduszy programu Inwestycje Polskie. – przekonują w Lotosie. Jak wyjaśnia nam przedstawiciel spółki, stroną wiodącą w tym projekcie jest jednak Tarnów i trudno oczekiwać, by Lotos był partnerem finansowym. Wkładem rafinerii będzie zaś wielohektarowy, uzbrojony plac, zlokalizowany tuż przy uruchomionych niedawno instalacjach Programu 10+. Jak tłumaczy Mikołaj Budzanowski, ta lokalizacja pod przyszłą fabrykę ma wiele zalet. – wylicza.

Według ministra przemysł chemiczny w Polsce musi postawić sobie pytanie: w jaki sposób najlepiej wykorzystać te atuty pod kątem nowej inwestycji. – dodaje.

Na razie koncerny nie sprecyzowały, co będzie produkowane w gdańskiej petrochemii. Według informacji DGP na pewno nie grafen, jak spekulowano. – zdradza nam osoba związana z tą inwestycją. W Gdańsku mogą powstać więc linie produkujące kaprolaktam, poliamid czy polioxymetylen.

Eksperci twierdzą, że koncepcja jest słuszna, bo rynek tworzyw jest bardzo perspektywiczny; znacznie w ten segment inwestują zwłaszcza Chińczycy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj