Dziennik Gazeta Prawana logo

Biznes się zwija. Przedsiębiorcy zawieszają działalność

27 sierpnia 2012, 10:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Spadający wykres
Małe firmy zawieszają działalność, bo odczuwają spowolnienie gospodarcze/Shutterstock
Mały biznes zaczął odczuwać spowolnienie gospodarcze. Już niemal 300 tys. firm postanowiło je przeczekać. W pierwszym półroczu działalność zawiesiło prawie 33,2 tys. firm. W rezultacie uśpionych przedsiębiorstw jest już ponad 287,4 tys., czyli o 13,1 proc. więcej niż w końcu ubiegłego roku – wynika z krajowego rejestru podmiotów gospodarki REGON, prowadzonego przez GUS.

Od stycznia do końca czerwca najwięcej firm zawiesiło działalność w handlu i branży napraw samochodowych (8,3 tys.), w budownictwie ( 7,3 tys.), edukacji (3,9 tys.) oraz transporcie i gospodarce magazynowej (3,7 tys.).

Do tego dochodzi spora liczba całkowicie zlikwidowanych firm – w pierwszych sześciu miesiącach tego roku wyrejestrowano ich ponad 138 tys. Niepowodzenie w biznesie jest więc coraz częstszym zjawiskiem.

– nie ma wątpliwości Piotr Bujak, główny ekonomista Nordea Bank. Potwierdzają to także wyniki finansowe średnich i dużych firm. Z danych GUS wynika bowiem, że w pierwszym półroczu ich koszty rosły o 1,6 pkt proc. szybciej niż przychody. A firmy zarobiły na czysto 46,2 mld zł – o 17,7 proc. mniej niż przed rokiem.

Zdaniem Bujaka zawieszanie działalności firm i ich likwidacja będzie się jeszcze nasilać. – wyjaśnia ekonomista.

Jednak na gruzach likwidowanych firm często powstają nowe przedsiębiorstwa. W pierwszym półroczu zarejestrowano ich ponad 171,2 tys. To wprawdzie mniej niż przed rokiem, ale tylko o 2,6 proc. – przekonuje Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista banku Millennium. Dotyczy to np. przedsiębiorstw, które postanawiają omijać szerokim łukiem pogrążoną w kryzysie strefę euro i szukają rynków zbytu w rozwijających się krajach Azji i Europy Środkowo-Wschodniej. Nawet to nie jest jednak w stanie powstrzymać niekorzystnych zmian na rynku pracy.

– twierdzi Bujak. Eksperci nie mają więc wątpliwości, że bezrobocie będzie rosło. Najbardziej pesymistyczne prognozy mówią, że jeszcze w końcówce tego roku może osiągnąć poziom 14 proc.

– Dopiero od połowy przyszłego roku nasza gospodarka zacznie powoli przyspieszać w wyniku poprawy sytuacji w strefie euro – przewiduje Bujak. Ale jego zdaniem do wzrostu PKB na poziomie 3 proc. wrócimy dopiero w 2014 r. Jeśli ta prognoza się sprawdzi, to część firm, które zawiesiły swoją działalność, wznowi ją dopiero za około półtora roku, gdy wyraźnie odbije popyt krajowy i zagraniczny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj