– mówi w TVP Info Mikołaj Budzanowski, minister skarbu państwa. - tłumaczy minister.
Jego zdaniem, dlatego można próbę przejęcia Acronu nazwać "wrogim" przejęciem, bo Rosjanie chcą zniszczyć strategię rozwoju polskiej chemii. – wyjaśnia Budzanowski.
Stez ostra reakcja rządu, która powstrzymała plany Rosjan - połączenie firmy z Tarnowa z Puławami. Dążymy do połączenia dwóch aktywów, by powstał lider branży nawozowej dla całej Europy, coś na wzór KGHM w branży chemicznej. Ta spółka wejdzie do WIG20 i będzie w stanie konkurować w wymiarze globalnym. Na walnym zgromadzeniu w Tarnowie starałem się przekonać akcjonariuszy do poparcia innej strategii rozwoju Azotów, konsolidacji z Puławami. Takie poparcie udało się uzyskać - mówił w TVP Info.
TO jednak nie zmieniło planów Rosjan. Cały czas skupują akcje firmy. Acron cały czas stara się o pewien pakiet, już nie kontrolny. Dzisiaj do godz. 17 będzie walczyć, by jak najwięcej akcji skupić w swoich rekach – zdradza Budzanowski. Plany jednak spełzną na niczym. Zdaniem Jerzego Marciniaka, prezesa ZA Tarnów, akcjonariusze zignorowali pomysły Rosjan. - tłumaczył Marciniak.
Dlaczego Rosjanie chcą przejąć polską firmę? Unia blokuje sprzedaż rosyjskich nawozów, dlatego kupując firmę na terenie Wspólnoty, Acron wejdzie na unijny rynek.
– wyjaśnia Marciniak.