Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukraińcy masowo kupują w Polsce. Niemal wszystko!

27 lutego 2012, 11:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ukraińcy masowo kupują w Polsce. Niemal wszystko!
Shutterstock
Cegły, telewizory i AGD - to tylko niektóre towary masowo kupowane w Polsce przez gości z Ukrainy, Białorusi i Rosji. Przybysze ze Wschodu na dobre pokochali zakupy w naszych sklepach. W 2011 roku wydali na nie 5,2 mld złotych. To 40 procent więcej niż w 2012 roku.

W 2011 r. przez zewnętrzną granicę Unii Europejskiej przybyło do naszego kraju 19,4 mln cudzoziemców. To aż o jedną piątą więcej niż w roku poprzednim – wynika z badań Urzędu Statystycznego w Rzeszowie. Najczęściej przebywali w Polsce tylko jeden dzień, bo przyjeżdżali albo przychodzili na zakupy towarów i usług. W ubiegłym roku zapłacili za nie ponad 5,2 mld zł – aż o 38,2 proc. więcej niż w 2010 r.

Wśród cudzoziemców ze Wschodu odwiedzających nasz kraj najwięcej wydali Ukraińcy – ponad 3,1 mld zł. Na drugim miejscu w tym rankingu są Białorusini z kwotą ponad 1,9 mld zł. Natomiast Rosjanie wydali na zakupy tylko nieco ponad 188 mln zł.

Nasi goście ze Wschodu najwięcej środków przeznaczyli na zakup towarów – ponad 5,1 mld zł (98,2 proc. całej kwoty, jaką pochłonęły ich wydatki). A największym zainteresowaniem, szczególnie Ukraińców, cieszyły się materiały budowlane. Wydatki na nie pochłonęły prawie 1,4 mld zł. – mówi Mirosław Lubarski, członek zarządu firmy Polskie Składy Budowlane.

Znaczące były również zakupy części i akcesoriów do samochodów (ponad 618 mln zł), sprzętu gospodarstwa domowego (603 mln zł), artykułów radiowo-telewizyjnych (531,6 mln zł), odzieży i obuwia (399,5 mln zł) oraz środków czystości i artykułów kosmetyczno-toaletowych (388 mln zł). Natomiast na żywność goście ze Wschodu wydali blisko 604 mln zł. W tym na zakup mięsa i wyrobów mięsnych 259,9 mln zł, a warzyw i owoców – 111,8 mln zł. Natomiast na noclegi – tylko 25,5 mln zł, a za jedzenie w restauracjach, barach i innych placówkach gastronomicznych zapłacili 54,9 mln zł.

Im więcej Rosjanie czy Ukraińcy wydają w naszych sklepach, tym lepiej dla gospodarki: to daje zatrudnienie tysiącom osób i pozwala im zarobić. Około 9 proc. sprzedaży detalicznej w województwach położonych przy zewnętrznej granicy Unii Europejskiej przypada na cudzoziemców. A handlowcy w przygranicznych miejscowościach robią wszystko, aby ich przyciągnąć. – mówi Andrzej Kozłowski, dyrektor Regionalnej Izby Gospodarczej w Lublinie.

Zakupom sprzyja umowa o małym ruchu granicznym z Ukrainą, która weszła w życie 1 lipca 2009 r. Podobne porozumienia zostały już zawarte z Białorusią i Rosją. Po ich wejściu w życie (data nie została precyzyjnie określona) także Rosjanie i Białorusini nie będą potrzebowali wiz, by poruszać się w naszej strefie przygranicznej. Można się więc spodziewać, że będą do Polski wpadali chętniej i częściej oraz że zostawią u nas jeszcze więcej pieniędzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj