Dziennik Gazeta Prawana logo

Rostowski: Bankructwo Grecji? To groźne dla Polski

20 lutego 2012, 21:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
minister finansów jacek rostowski
minister finansów jacek rostowski/AP
Czy Grecja powinna zbankrutować? Czy lepiej pompować w nią unijne fundusze, mając nadzieję, że się podniesie? Minister finansów rozwiał wątpliwości. Zdaniem Jacka Rostowskiego Polacy boleśnie odczują upadek finansowy Grecji.

Jeszcze w poniedziałek ma zapaść decyzja o kolejnej pomocy dla tego tonącego w długach kraju.

Zdaniem Rostowskiego uzgodnienie drugiego pakietu pomocy dla Grecji jest obecnie "kluczową kwestią". - powiedział dziennikarzom w Brukseli minister finansów Jacek Rostowski, podkreślając, że byłoby to niebezpieczne dla całej gospodarki europejskiej, w tym polskiej.

Po tygodniach emocji i odkładanych decyzji eurogrupa powinna zatwierdzić drugi pakiet pomocy dla Grecji w wysokości 130 miliardów euro. Bez porozumienia Grecja może już w marcu zbankrutować. Pomoc jest niezbędna do sfinansowania wykupu greckich obligacji o wartości około 14,4 miliardów euro. Ich termin wykupu to 20 marca.

Rostowski zauważył jednocześnie, że choć w ciągu ostatnich dwóch lat Grecja podejmowała działania oszczędnościowe, to mało zrobiła dla reform strukturalnych, a to warunek jej wzrostu i "wyjścia z pułapki zadłużenia". - ocenił.

W zamian za pomoc tzw. trojka, czyli Komisja Europejska, Europejski Bank Centralny i MFW, zobowiązała Grecję do wprowadzenia oszczędności, a w ich ramach m.in. do likwidacji znacznej liczby miejsc pracy w sektorze publicznym i obniżki pensji minimalnej o 22 procent. W sumie plan oszczędnościowy, przyjęty przez parlament grecki, przewiduje oszczędności w wysokości 3,3 mld euro.

Rostowski odniósł się też do niemieckiego pomysłu specjalnego konta dla Grecji, na które miałyby trafiać środki przeznaczone na spłatę jej długu. - powiedział. Dodał, że "jeśli się nie myli", to Polska ponad 20 lat temu, gdy miała przyznany fundusz stabilizacyjny, również posiadała takie specjalne konto.

Minister zwrócił uwagę, że Polska od dłuższego czasu wskazuje, że aby ustabilizować strefę euro, potrzebny jest wzrost gospodarczy oraz działania Europejskiego Banku Centralnego (EBC). - zaznaczył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj