Dziennik Gazeta Prawana logo

Biała rzeka płynie z Polski w najdalsze zakątki świata

26 stycznia 2012, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
krowa mleko
krowa mleko/Shutterstock
Świat pokochał polską żywność - jej sprzedaż tylko do krajów unijnych zwiększyła się od 2004 roku aż trzykrotnie. Rekordy bije eksport mleka, które piją Nigeryjczycy, Algierczycy, Meksykanie a nawet Filipińczycy.

W pierwszych jedenastu miesiącach 2011 r. polskie firmy sprzedały za granicę produkty żywnościowe warte 13,8 mld euro – wynika z danych resortu gospodarki. To wynik o 12 proc. lepszy niż rok wcześniej. Podobna dynamika eksportu utrzymała się również w grudniu, co oznacza, że w całym ubiegłym roku sprzedaż żywności za granicę wyniosła 15,2 mld euro i była prawie trzykrotnie większa niż w 2004 r., gdy nasz kraj wstąpił do Unii Europejskiej. – mówi Michał Koleśnikow, ekonomista BGŻ.

Specjaliści są zgodni, że wyniki eksportu poprawiły wysokie ceny produktów rolno-spożywczych na rynkach zagranicznych. Sprzyjało mu też osłabienie złotego, które zwiększało konkurencyjność polskiej żywności.

– mówi Dariusz Sapiński, prezes Mlekovity, potentata w branży mleczarskiej. Na szczegółowe dane każe jeszcze poczekać. Ale już teraz Mlekovita spodziewa się skoku o kilkanaście procent. Z oficjalnych danych za jedenaście miesięcy wynika bowiem, że eksport całej branży mleczarskiej wzrósł o 17 proc. i osiągnął wartość ponad 1,2 mld euro.

Polskie mleko robi zawrotną karierę. Największym odbiorcą zagęszczonego mleka i śmietany była w ubiegłym roku Algieria. Na drugim miejscu znalazły się Niemcy, a kolejne pozycje należały do Bułgarii, Belgii i Holandii. Mleczne produkty wysyłamy do Meksyku, Egiptu, Nigerii, Senegalu i na Filipiny.

Coraz więcej eksportujemy również warzyw i owoców. Wprawdzie sprzedaż warzyw na zagranicznych rynkach zahamowało w czerwcu i lipcu rosyjskie embargo związane z wykryciem bakterii E. coli w Niemczech, ale straty nie były znaczące – kilka milionów euro. Tymczasem wartość całego eksportu po 11 miesiącach oszacowano na 700 mln euro. – ocenia Tomasz Solis, sadownik z woj. lubelskiego, wiceprezes Związku Sadowników RP.

Szybko rośnie też eksport mięsa drobiowego, wołowego i wieprzowego oraz mięsnych produktów. Za granicą sprzedajemy też dużo zboża, cukru, jajek i alkoholu.

Ten rok nie będzie już tak dobry dla eksporterów żywności. – ocenia Wiesław Łopaciuk, ekspert z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Nie wiadomo też, czy złoty nie umocni się na tyle, że osłabi eksport żywności. – mówi Koleśnikow. Większym optymistą jest Andrzej Kalicki, kierownik zespołu monitoringu zagranicznych rynków rolnych FAMMU/FAPA. – twierdzi Kalicki. Ponadto eksportowi mogą sprzyjać międzynarodowe sieci handlowe funkcjonujące w naszym kraju, które wysyłają także za granicę towary zakupione w Polsce.

Jest też bardzo prawdopodobne, że tak jak w latach poprzednich w handlu żywnością uzyskamy dodatnie saldo – w ubiegłym roku wyniosło ono ok. 2,7 mld euro i także było rekordowo duże.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj