Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja otworzyła granice, ale eksperci sprawdzają warzywa

20 lipca 2011, 14:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
To nie przelewki. Wycofują ze sklepów zabójcze warzywa
To nie przelewki. Wycofują ze sklepów zabójcze warzywa/Shutterstock
Polscy plantatorzy, mimo otwartych granic, jeszcze nie mogą wwieźć warzyw do Rosji. Najpierw towary musi sprawdzić polska inspekcja ochrony roślin. Próbki produktów trafią do laboratorium w Puławach, które jako jedyne może sprawdzić, czy warzywa nie są skażone.

Mimo że Rosja od środy otworzyła granice dla polskich warzyw, to pierwsze trafią tam dopiero pod koniec tygodnia, obecnie badane są na obecność bakterii E.coli - poinformował PAP w środę Adam Zych z Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Zych, który pełni obowiązki rzecznika w Inspekcji, wyjaśnił PAP, że na razie pobrane zostały próbki warzyw od największych producentów, którzy sprzedają je na rosyjski rynek.

"Inspekcja nie wydała jeszcze żadnego certyfikatu" - poinformował Zych. Dodał, że warzywa będą mogły wyjechać dopiero po zakończeniu badań. Zaznaczył, że warunkiem eksportu warzyw do Rosji jest przeprowadzenie monitoringu w miejscach produkcji.

Badanie na obecność e-coli prowadzi Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach. Trwa ono dwa dni, więc pierwsze wyniki będą pod koniec tygodnia i wtedy Inspekcja będzie mogła wystawić certyfikaty - mówił. Zych zauważył, że oprócz tego eksportowane warzywa muszą mieć świadectwo fitosanitarne, które gwarantuje, że w tych produktach nie ma chorób zakaźnych i nie zawierają one nadmiaru pozostałości pestycydów.

We wtorek Rosjanie poinformowali, że znoszą od 20 lipca embargo na polskie warzywa. Zostało ono wprowadzone na początku czerwca br. w związku z falą zakażeń bakterią E.coli. W Polsce, Inspekcja Sanitarna przeprowadziła ok. 2,5 tys. badań i nie wykryła groźnej bakterii.

Do Rosji trafiły z Polski w ubiegłym roku świeże warzywa o wartości ok. 75,8 mln euro (w 2009 r. ich sprzedaż wyniosła 40,3 mln euro). W pierwszym kwartale tego roku na rynek rosyjski zostały sprzedane warzywa o wartości 28,3 mln euro. Eksportujemy na ten rynek m.in. kapustę pekińską, pomidory, sałatę, cebulę, ogórki, marchew, ziemniaki. Według szacunków prof. Andrzeja Kowalskiego z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, straty z tytułu embarga można szacować na ok. 20 mln zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj