Skarb Państwa oficjalnie nie informuje, ile chciałby dostać z Polkomtelu. Nieoficjalnie jednak dowiedzieliśmy się, że największy akcjonariusz KGHM-u, Orlenu i PGE chce wypłaty ok. 50 proc. zysków z tej transakcji w postaci dywidendy. Łącznie te firmy miały dostać ze sprzedaży Polkomtelu ponad 10 mld zł plus 724 mln zł z dywidendy wypłaconej przez operatora sieci komórkowej. Skarb Państwa dostanie niemal 1,53 mld zł w postaci podatków od sprzedaży i od dywidendy. Jeśli zażąda dodatkowej wypłaty z zysku od tej transakcji, zgarnie jeszcze blisko 2,4 mld zł.

– Spółki powinny się podzielić pieniędzmi z właścicielem, ale decyzji w tej sprawie jeszcze nie ma – zastrzega osoba związana z Ministerstwem Skarbu Państwa. To jednak tylko formalność. Zarząd Polskiej Grupy Energetycznej już w maju mówił, że chce – niezależnie od dywidendy za rok 2010, którą wypłaci 30 września – zarekomendować dywidendę ze sprzedaży pakietu akcji Polkomtelu. Według Tomasza Zadrogi, prezesa PGE, miałoby to być 40 – 50 proc. zysku z tej transakcji. KGHM na razie milczy na ten temat. Miedziowy potentat dopiero co zgodził się, by w sierpniu wypłacić niemal 3 mld zł dywidendy z ubiegłorocznego zysku.

Orlen jako jedyna spółka z tego grona zachował cały zysk z 2010 r. Dlatego można się spodziewać, że resort skarbu upomni się o pieniądze za operatora GSM. Zresztą minister Aleksander Grad już zapowiedział, że może sięgnąć po dywidendę zaliczkową na poczet zysków płockiej spółki z 2011 r.

Skarb Państwa ma jednak jeszcze sporo czasu na decyzję w sprawie dywidend ze sprzedaży Polkomtelu. Podejmie ją zapewne dopiero w 2012 r. Najpierw Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów musi się zgodzić na przejęcie Polkomtelu przez należącą do Zygmunta Solorza-Żaka spółkę Spartan Capital. Dopiero potem kupujący przeleje kontrahentom 15,1 mld zł. Ma na to czas do 31 grudnia tego roku. Znacznie wcześniej, bo jeszcze w tym miesiącu, akcjonariusze dostaną 1 mld zł dywidendy.

Na pieniądze ze sprzedaży Polkomtelu bardzo liczy Orlen. – Mamy nadzieję, że transakcja zostanie sfinalizowana w ciągu kilku miesięcy i pieniądze trafią do koncernu w IV kwartale – przyznaje Sławomir Jędrzejczyk, wiceprezes Orlenu. Te środki pójdą m.in. na zakup koncesji wydobywczych w Ameryce Północnej oraz budowę dwóch elektrowni o łącznej mocy 1000 MW – we Włocławku i w Płocku za prawie 3 mld zł. KGHM nawet ponad 7 mld zł może wydać na wejście w sektor energetyczny i na zakup trzech złóż – w Kanadzie, Ameryce Południowej (Peru, Chile) lub ewentualnie w Afryce (Botswana, RPA, Namibia). Największe potrzeby ma PGE. W prospekcie emisyjnym przed ubiegłorocznym debiutem giełdowym spółka zapowiadała, że do 2012 roku zainwestuje w nowe bloki energetyczne i sieci 38 mld zł.