Dziennik Gazeta Prawana logo

Cena za ratunek Grecji: Niepodległość

31 maja 2011, 09:09
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Cena za ratunek Grecji: Niepodległość
Shutterstock
Przed Atenami ciężki wybór. Mogą albo zbankrutować, albo prosić o ratunek. Jednak tym razem pomoc skończy się nie tylko na wymuszeniu oszczędności. Grecja będzie musiała zrezygnować z niepodległości i oddać Brukseli kontrolę nad najważniejszymi czynnościami państwa.

Rząd w Atenach odda MFW i Komisji Europejskiej kontrolę już nie tylko nad prywatyzacją największych przedsiębiorstw państwowych, ale także polityką podatkową. Bruksela jest gotowa udzielić Grekom po raz kolejny pomocy przed bankructwem, ale pod warunkiem zrzeczenia się części suwerenności w polityce gospodarczej. O szykowanym porozumieniu pisze dziennik „Financial Times”.

Komisaryczny zarząd nad grecką gospodarką w ciągu nadchodzących 2 lat przyniesie budżetowi państwa dodatkowe 30 – 35 mld euro. Drugie tyle miałoby pochodzić z nowego pakietu pomocowego Unii.

Negocjatorzy UE i MFW, którzy prowadzą teraz rozmowy w Atenach, chcą osiągnąć porozumienie w połowie tego tygodnia. To warunek, aby przed 20 czerwca fundusz wypłacił kolejną (12 mld euro) transzę uzgodnionego na początku zeszłego roku programu pomocy. Grecki minister finansów przyznał w zeszłym tygodniu, że bez tych świeżych pieniędzy państwo będzie musiało ogłosić bankructwo już pod koniec lipca.

Grecja nie jest w stanie sama pozyskać funduszy na rynkach finansowych dla obsługi swojego długu. Rentowność jej obligacji doszła do 25 proc. Dodatkowym warunkiem udzielenia przez Unię kolejnej pomocy Grecji jest stworzenie takich zachęt dla inwestorów prywatnych, aby ci dobrowolnie zgodzili się na odroczenie spłaty części zobowiązań.

Takiemu rozwiązaniu sprzeciwia się EBC. Oznaczałoby ono niewywiązywanie się Grecji ze swoich zobowiązań, a więc jej upadłość. Członek zarządu banku Lorenzo Bini Smaghi uważa, że takie kontrolowane bankructwo miałoby tragiczne skutki dla zaufania do strefy euro i mogłoby pociągnąć za sobą niewypłacalność kolejnych państw unii walutowej, zwłaszcza Portugalii, a być może także Irlandii. Doprowadziłoby też do dużych strat europejskich podatników. Sam EBC kupił ostatnio greckie obligacje za 45 mld euro. Zdaniem Smaghi Grecja pozostaje na tyle zamożnym krajem, że gdyby zmobilizowała swoje aktywa, sama uniknęłaby bankructwa.

Ocena MFW jest bardziej ostrożna. Fundusz szacuje, że w państwo greckie ma majątek wart ok. 100 proc. PKB Grecji, gdy zadłużenie kraju to już blisko 150 proc. PKB.

„Wall Street Journal” uważa, iż bankructwa Grecji uniknąć się nie da. Dochody z prywatyzacji są iluzoryczne, bo nikt poważny nie będzie chciał kupić greckiego majątku m.in. z powodu braku wiarygodnego katastru, oporu związków zawodowych przed restrukturyzacją przedsiębiorstw, utrzymania przez państwo strategicznych udziałów w firmach oraz długotrwałości procedur prywatyzacyjnych. Dlatego grecki rząd będzie musiał po raz trzeci wystąpić o pomoc. Tyle że tym razem jej nie otrzyma, bo rządy Niemiec i innych krajów UE nie zechcą narażać się na sprzeciw swoich podatników.

Restrukturyzacja greckiego długu, niezależnie od tego, czy zostanie określona kontrolowanym bankructwem, czy bardziej eufemistycznym terminem, doprowadzi do obniżenia notowań nie tylko Grecji, ale także Portugalii i Irlandii.

Wówczas przyszłość strefy euro będzie zależała od tego, czy Hiszpania i Włochy będą potrafiły oprzeć się panice na rynkach finansowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj