Dziennik Gazeta Prawana logo

Gospodarka złapała zadyszkę. Ratuje nas eksport

23 maja 2011, 07:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gospodarka złapała zadyszkę. Ratuje nas eksport
Shutterstock
Rosną koszty produkcji, rośnie inflacja, a dynamika produkcji przemysłowej spada.

W kwietniu w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej dziewięciu osób była ona co prawda o 6,6 proc. wyższa niż przed rokiem, lecz aż o 9,4 proc. niższa niż w marcu. Zdaniem ekonomistów te dane wyhamują wzrost polskiej gospodarki – choć w pierwszym kwartale PKB może wynieść nawet 4,5 proc., to wynik obejmujący kwiecień, maj i czerwiec będzie już znacznie gorszy.

Gdyby nie rosnący popyt na Zachodzie, produkcja przemysłowa byłaby jeszcze gorsza. Analitycy zwracają uwagę, że zbiorczy wynik zawdzięczamy eksporterom, m.in. mebli (wzrost produkcji o 26,5 proc.), wyrobów z metali (+16,9 proc.), pojazdów samochodowych, przyczep i naczep (+16,2 proc.). – Wsparciem było głównie utrzymujące się silne ożywienie gospodarcze w Niemczech – zwraca uwagę Jakub Borowski, główny ekonomista Invest-Banku.

Optymizmem nie napawa również stopień wykorzystania mocy w przetwórstwie przemysłowym – w kwietniu wzrósł on co prawda do 73,3 pkt wobec 71,5 pkt w pierwszym kwartale, niemniej jednak zarówno oczekiwania ekonomistów, jak i potencjał samych firm są znacznie większe. – Polskie firmy nie wykorzystują swoich mocy produkcyjnych tak, jak miało to miejsce na przykład w latach 2007 – 2008. Stąd prawdopodobieństwo ożywienia inwestycji w małych i średnich firmach w drugim i trzecim kwartale jest znikome – uważa Borowski.

Wszystkie te dane i prognozy stawiają pod znakiem zapytania rozwój gospodarczy Polski w kolejnych kwartałach. – Szacuję, że w okresie styczeń – marzec udało się utrzymać wzrost PKB na 4,5 proc. Jednak po serii danych za kwiecień wzrost spowolni. Moim zdaniem może spaść nawet poniżej 4 proc. – mówi Ignacy Morawski, ekonomista Polskiego Banku Przedsiębiorczości.

Jeszcze większym pesymistą jest Jakub Borowski. Ocenia on, że PKB za pierwszy kwartał wyniesie 4,2 proc., a w drugim spowolni do 3,9 proc. – Ratunkiem może być popyt krajowy. Po kwietniowych danych, które mówiły o 5,9-proc. wzroście wynagrodzeń, jest nadzieja, że wzrost płac przełoży się na wzrost konsumpcji, co z kolei wesprze PKB – uważa Marcin Mrowiec, główny ekonomista Pekao SA. Szacuje on, że w pierwszym kwartale gospodarka urosła o 4,5 proc. Dzięki popytowi w drugim ma się rozwijać wolniej o 0,1 proc.

Problem w tym, że wzrost konsumpcji napędza inflację. – Nie wyobrażam sobie mniej komfortowej sytuacji dla Rady Polityki Pieniężnej niż podejmowanie decyzji w sytuacji spowalniającej produkcji i rosnącej inflacji – mówi Ignacy Morawski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj