Dziennik Gazeta Prawana logo

Włoch szefem EBC? Dziś ostateczne rozstrzygnięcie

16 maja 2011, 16:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Włoski ekonomista Mario Draghi ma zostać dziś namaszczony przez rządy eurostrefy na nowego szefa Europejskiego Banku Centralnego. Jednak może na niego czekać bardziej lukratywne stanowisko. Jeśli, oskarżany o gwałt, szef MFW szybko straci stołek, to Draghi mógłby go zastąpić.

Wspierany przez Francję i Niemcy włoski ekonomista Mario Draghi powinien uzyskać w poniedziałek wstępne poparcie ministrów finansów eurogrupy na stanowisko prezesa Europejskiego Banku Centralnego, o ile afera Strauss-Khana nie doprowadzi do nowego rozdania kart. Draghi, obecnie szef włoskiego banku centralnego, ma zastąpić na stanowisku prezesa EBC Francuza Jean-Claude'a Tricheta, którego mandat objęty w 2003 roku upływa 1 listopada tego roku.

Formalną decyzję ws. nowego prezesa EBC ostatecznie podejmą na szycie 24 czerwca przywódcy państw UE, ale wraz z zeszłotygodniowym sygnałem o poparciu ze strony Niemiec wybór Draghiego jest w Brukseli traktowany niemal jako przesądzony. Włochy od dawna nie uzyskały w UE żadnego prestiżowego stanowiska. Jeśli tak, to biorąc pod uwagę ośmioletni mandat prezesa EBC i przygotowania Polski do wejścia strefy euro, to właśnie Draghi byłby kluczowym aktorem w tej sprawie.

Przede wszystkim jednak będzie musiał zmierzyć się z kryzysem długów w strefie euro, a zwłaszcza sytuacją w Grecji, która mimo pomocy z zeszłego roku wciąż nie jest w stanie naprawić swych finansów, co nasila spekulacje o restrukturyzacji greckiego długu. Trichet był temu dotychczas kategorycznie przeciwny (EBC ma 50 mld euro w greckich obligacjach rządowych).

Pojawiły się jednak spekulacje, że Draghi mógłby być też wysłany do Waszyngtonu na nowego szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, jeśli oskarżenia amerykańskich organów ścigania wobec obecnego szefa Dominique'a Strauss-Khana doprowadzą do jego rychłego odejścia (jest oskarżony o próbę gwałtu na pokojówce). "Mario Draghi nie jest zainteresowany stanowiskiem w MFW" - cytuje rzecznika Draghiego AFP, ucinając te spekulacje.

Do niedawna Berlin liczył na to, że na czele EBC stanie Niemiec. Zakulisowo forsowano kandydaturę byłego szefa Bundesbanku Axela Webera. Ten jednak nieoczekiwanie ogłosił w lutym, że nie zamierza się starać ani o kolejną kadencję na stanowisku prezesa niemieckiego banku centralnego, ani o funkcję szefa EBC. Po tym oświadczeniu pod naciskiem Merkel Weber zrezygnował z zajmowanych funkcji z końcem kwietnia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: bankiDraghi
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj