Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemiecki ekonomista ostrzega przed dalszą pomocą dla Grecji

18 maja 2011, 11:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Niemiecki ekonomista nie ma złudzeń. Jego zdaniem, jakiekolwiek poluzowanie surowych warunków, na których Grecja dostała pomoc finansową, doprowadzi do jeszcze większego kryzysu. Dlatego też twierdzi, że jedynym wyjściem sjest zmuszenie Aten, by wreszcie zaczęły oszczędzać i ciąć wydatki, a nie żyły ponad stan.

Restrukturyzacja greckiego zadłużenia będzie "receptą na katastrofę" - ocenił w środę Juergen Stark członek zarządu Europejskiego Banku Centralnego (EBC) podczas konferencji w Lagonissi niedaleko Aten zorganizowanej przez tygodnik "Economist". "Jest iluzją sądzić, że restrukturyzacja, dewaluacja czy inna pomoc rozwiąże problem" Grecji - stwierdził bankier.

"Grecja nie ma innego wyjścia jak kontynuować konsolidację budżetową (...), restrukturyzacja jest receptą na katastrofę" - przekonywał Stark. Przyznał jednak, że jego opinia nie jest podzielana przez "wszystkich aktorów rynku". "Cała historia restrukturyzacji wzięła się z Londynu i Nowego Jorku" - dodał. KE pogorszyła w piątek prognozy gospodarcze dla Grecji, co nasiliło spekulacje o potrzebie dodatkowej pomocy finansowej UE i MFW (do 60 mld euro), a nawet restrukturyzacji długu. Za drugą opcją opowiadają się niektórzy niemieccy ekonomiści.

KE odmówiła na razie zajmowania stanowiska na temat tego, czy Grecja poradzi sobie bez dodatkowej pomocy, oczekując ogłoszenia w czerwcu wyników misji ekspertów KE, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Europejskiego Banku Centralnego. Oceniają oni wdrażanie przez Grecję planu oszczędnościowego, nałożonego na kraj w zamian za pomoc finansową.

Wiosną ubiegłego roku niezdolna do spłaty długów Grecja była pierwszym krajem (przed Irlandią i Portugalią), który zwrócił się o pomoc do UE i MFW i otrzymał 110 mld euro w ratach rozłożonych na trzy lata. Rok później kraj wciąż pogrążony jest w kryzysie - Grecja nie sprostała programowi oszczędnościowemu, ma kłopoty ze ściąganiem podatków i prywatyzacją. W piątek rentowność 5-letnich obligacji greckich ponownie spadła.

Coraz więcej ekspertów podkreśla, że jedyną szansą jest restrukturyzacja długu, która wiązałaby się jednak ze stratą dla posiadaczy greckich obligacji. Opcja ta jest wciąż kategorycznie wykluczana nie tylko przez KE, ale i szefa EBC Jeana-Claude'a Tricheta, którego jednak jesienią ma zastąpić Włoch Mario Draghi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj