Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamieszanie na Okęciu. Samoloty będą nielegalnie tankować?

20 kwietnia 2011, 11:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zamieszanie na Okęciu. Samoloty będą nielegalnie tankować?
Shutterstock
Takiego absurdu na Okęciu jeszcze nie było. Port lotniczy wypowiedział bowiem umowę na dostarczanie paliwa samolotom jednej z lotowskich spółek. Tyle, że teraz, zgodnie z przepisami, nikt nie może legalnie dostarczyć benzyny. Zostaje więc przemyt.

30 kwietnia Petrolotowi, spółce Orlenu i LOT-u, wygasa wyłączność na obsługę bocznicy kolejowej na Lotnisku Chopina. To jedyna droga, którą cysternami można dowieźć paliwo do portu. Po tej dacie ze względu na prawo kolejowe nikt nie będzie w stanie legalnie dostarczyć benzyny lotniczej na Okęcie. Ireneusz Wesołowski, prezes Petrolotu, twierdzi, że PPL, kiedy wypowiadało umowę, nie wzięło pod uwagę przepisów prawa kolejowego. Nakładają one na użytkownika takiej bocznicy obowiązek posiadania świadectwa bezpieczeństwa.

Petrolot, który dzierżawi od PPL odcinek torów, ma ten dokument, ale przestanie on być ważny, gdy umowa dzierżawy przestanie obowiązywać. Wtedy użytkownikiem torów stanie się PPL, które nie posiada certyfikatu. W efekcie powstanie próżnia. Paliwa nie będzie mógł dostarczyć ani Petrolot, który robił to do tej pory, ani Lotos Tank, który ma być konkurencyjnym dostawcą. Koncern paliwowy z Gdańska jest bowiem w przededniu podpisania ostatecznej umowy z Portami, a musi jeszcze zbudować odpowiednie instalacje.

"Przedstawiciele PPL mają nadzieję, że szybko uzyskają potrzebny certyfikat. "Wystąpiliśmy już z wnioskiem o przyznanie świadectwa do Urzędu Transportu Kolejowego" – zapewnia Radosław Żuk, dyrektor komunikacji PPL. Jednak, jak ustalił „DGP”, taki dokument jeszcze nie dotarł do UTK. To oznacza, że zgodnie z literą prawa po 30 kwietnia pociągi nie będą mogły przejeżdżać przez fragment bocznicy prowadzącej do warszawskiego portu. Porty więc mają do wyboru albo dopuścić do sytuacji, że paliwo będzie dostarczane do samolotów nielegalnie, albo wycofać się z wypowiedzenia umowy z Petrolotem.

Przedstawiciele PPL wykluczają tę drugą możliwość. Tłumaczą, że Petrolot nadal będzie mógł działać na Lotnisku Chopina, a jedynie straci wyłączność na dostawy paliwa w tym porcie. Jak mówi Radosław Żuk, dyrektor komunikacji PPL, na monopol paliwowy w porcie od dawna skarżą się linie lotnicze. PPL nie wierzy też w przerwy dostaw paliwa. "Trudno uwierzyć, żeby Petrolot podciął gałąź, na której siedzi" - mówi Radosław Żuk. Jednak wiadomo nieoficjalnie, że samo PPL rozsyłało w tej sprawie alarmujące pisma do linii lotniczych.

Z zamieszania w porcie kpią przedstawiciele linii lotniczych. "Jeszcze tydzień temu PPL i LOT, który jest współwłaścicielem Petrolotu, deklarowały wspólne działania w budowie portu przesiadkowego w Warszawie" - komentuje Mariusz Szpikowski, prezes Air Poland (dawniej Air Italy). Obie spółki zadeklarowały, że mają na celu „stworzenie najwyższego standardu jakości wspólnie świadczonych usług na Lotnisku Chopina w Warszawie”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj