Dziennik Gazeta Prawana logo

Unijne prawo, zamiast pomóc, sprowadzi na firmy bankructwo?

29 marca 2011, 07:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Unijne prawo, zamiast pomóc, sprowadzi na firmy bankructwo?
Newspix
Rosną zaległości płatnicze. Przedsiębiorcy są winni swoim kontrahentom już 7,75 mld zł. Na odzyskanie pieniędzy w sądzie czeka się średnio trzy lata. Ale nowa unijna dyrektywa, zamiast pomóc firmom, może doprowadzić je do bankructwa.

Zatory płatnicze 100 tys. firm działających w sześciu branżach: budowlanej, metalowej, spożywczej, spedycyjnej, RTV/AGD i kosmetycznej wzrosły w ub. roku do 7,75 mld zł. To o 15 proc. więcej niż w 2009 r. Tak wynika z badania przeprowadzonego na zamówienie „DGP” przez firmę Dun & Bradstreet, specjalizującą się w badaniu zatorów płatniczych. A w ciągu trzech miesięcy tego roku zatory nadal przyrastały, np. w branży spożywczej na bieżąco spłacanych jest 76 proc. należności, gdy rok temu było to 80 proc.

W sumie przedsiębiorcy zgłosili ok. 150 tys. nieuregulowanych na czas faktur. – W porównaniu z 2009 r. to wzrost o 12 proc. – zauważa Tomasz Starzyk z Dun & Bradstreet. Średnia zaległość w zapłacie wynosi 18 dni w przypadku umów między firmami i 24 dni, gdy jej stronami są władze publiczne.

Narastaniu zatorów ma przeciwdziałać nowa dyrektywa unijna, która musi zostać przyjęta przez kraje członkowskie do 16 marca 2013 r. Maksymalny termin regulowania należności w krajach UE będzie wynosił 30 dni, o połowę krócej niż teraz. W wyjątkowych okolicznościach przedsiębiorcy będą mogli wydłużyć go do 60 dni od wystawienia faktury.

Ta regulacja ma zmniejszyć opóźnienia w płatnościach, które według Brukseli zagrażają płynności finansowej przedsiębiorstw europejskich. Problem w tym, że zamiast pomóc, pogrąży wiele firm, doprowadzając je do bankructwa. Dyrektywa zakłada bowiem, że w przypadku opóźnionych płatności będą obowiązywać dodatkowe kary – odsetki w wysokości 8 proc., a do tego ryczałtowa opłata 40 euro na pokrycie kosztów odzyskania długu.

– Obecnie to kontrahenci uzgadniają między sobą terminy płatności. Często wydłużanie go pomaga w utrzymaniu płynności finansowej firm – twierdzi Renata Juszkiewicz, dyrektor przedstawicielstwa Metro Group w Polsce. Podkreśla, że to szczególnie istotne w przypadku małych i średnich przedsiębiorstw, bo to one najczęściej mają trudności z pozyskaniem kredytów. Unijna ingerencja może stanowić istotne ograniczenie swobody zawierania umów. Co więcej, może doprowadzić do zwiększenia kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw. – To zaś przełoży się na wzrost cen oferowanych konsumentom – uważa Renata Juszkiewicz.

Dużo lepszym rozwiązaniem problemu zatorów, o co od lat apelują przedsiębiorcy i eksperci, byłoby usprawnienie działań sądów zajmujących się takimi sprawami. Szybka egzekucja należności to skuteczny bat na nieuczciwe firmy, a z drugiej strony realne narzędzie egzekucji po stronie dostawców. Obecnie nie dość, że za założenie w sądzie sprawy o egzekucję długu trzeba dużo zapłacić, to jeszcze na wyrok czeka się latami. Z raportu Doing Business wynika, że w Polsce trwa to 1000 dni, co stawia nas na szarym końcu krajów badanych przez Bank Światowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj