Dziennik Gazeta Prawana logo

Europa wygrywa z Rosją wojnę o gaz

13 stycznia 2011, 09:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Premier Władimir Putin podczas inspekcji budowy Gazociągu Północnego
Premier Władimir Putin podczas inspekcji budowy Gazociągu Północnego/AP
Unii wreszcie udało się wygrać z Rosją. Dziś szef Komisji Europejskiej jedzie na kaukaz, by kupić gaz, który ma trafić do rurociągu Nabucco. O paliwo z tych złóż Bruksela rywalizowała z Moskwą, która chciała gazem z Azerbejdżanu i Turkmenistanu napełnić własne rury.

Szef Komisji Europejskiej Jose Barroso i komisarz ds. energii Gunter Oeterring rozpoczynają dziś wizytę na Kaukazie, by uzyskać gwarancje dostaw surowca dla gazociągu Nabucco. Inwestycja zacznie działać od 2015 r. W założeniu ma zmniejszyć zależność Unii Europejskiej od surowca z Rosji. Projekt popiera Polska.

Najważniejsze jest zaplanowane na dziś spotkanie z prezydentem Azerbejdżanu Ilhamem Alijewem. W Baku najpewniej zostanie podpisana dwustronna deklaracja zobowiązująca Azerów do dostaw surowca. Kolejną stolicą jest Aschabad, który zamierza sprzedawać gaz odbiorcom w Unii. Jeszcze do niedawna nie do pokonania wydawało się przepuszczenie turkmeńskiego surowca po dnie Morza Kaspijskiego. Dziś to przeszłość. Zarówno Azerbejdżan, jak i Turkmenistan zgadzają się na to.

– Azerbejdżan i Turkmenistan przekonały się do Nabucco, bo zdają sobie sprawę, że projekt jest realny. Co innego rosyjski gazociąg South Stream pod Morzem Czarnym, który pozostaje w sferze deklaracji – komentuje w rozmowie z „DGP” rosyjski analityk Michaił Krutichin z RusEnergy. – Przekonujący jest również fakt, że budowa Nabucco jest dwukrotnie tańsza od South Stream – dodaje.

Na rzecz Europy grają również inne argumenty. Przede wszystkim chęć zdywersyfikowania odbiorców zarówno przez Baku, jak i Aszchabad, by nie być skazanym na Rosję. Do tej pory Turkmenistanowi ceny dyktował Gazprom. Właśnie dlatego zasobne w surowiec państwo zaczęło szukać klientów w Chinach, Indiach i UE.

W budowę Nabucco zaangażowały się Austria, Węgry, Bułgaria, Rumunia i Turcja. Rozpoczęcie budowy, szacowanej w sumie na 8 mld euro, planowane jest na 2012 rok. Od 2015 roku rurociągiem tym gaz z rejonu Morza Kaspijskiego popłynie przez Turcję, Rumunię i Bułgarię do Europy Środkowej. Planowana docelowo przepustowość to 31 mld metrów sześciennych rocznie.

Region Morza Kaspijskiego może zaoferować większe złoża niż te, którymi obecnie dysponuje Rosja. Sam Turkmenistan ma czwarte zasoby gazu na świecie. Źródłem połowy gazu dla Nabucco, zapewniającym ok. 14 – 16 mld metrów sześc. rocznie, może być nowe azerskie pole Szach Deniz 2. W marcu rząd w Baku zdecyduje, komu przydzieli prawo do eksploatacji złóż, o które konkurują także Rosjanie.

Rywalizacja o zakontraktowanie surowca to wyścig z czasem. Rosjanie chcą go przejąć, by zabezpieczyć gaz do South Streamu. Według projektu gazociąg ten prowadzi z Rosji do Bułgarii, gdzie dzieli się na dwie nitki: północną do Austrii i Słowenii przez Serbię i Węgry oraz południową do Włoch przez Grecję. Jego przepustowość to 63 mld m sześć rocznie. Rozpoczęcie eksploatacji to 2015 r. Turcja, zaangażowana w Nabucco, dotąd nie wydała zgody na położenie odcinka South Streamu na jej wodach Morza Czarnego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: gazNabucco
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj