Dziennik Gazeta Prawana logo

Kulczyk przegrał. Przez podejrzane kontakty?

17 listopada 2010, 09:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
NIK W Polsce zabraknie prądu
NIK W Polsce zabraknie prądu/Inne
Wydawało się, że klamka zapadła i najbogatszy Polak kupi Eneę. Okazało się jednak, że rząd przestraszył się źródła, z którego Jan Kulczyk miał częściowo sfinansować transakcję. Nic więc dziwnego, że resort skarbu wraca do negocjacji z francuskim koncernem.

Nie ma szans na prywatyzację Enei w tym roku. Ministerstwo Skarbu Państwa poinformowało, że prowadzone od 28 października do 3 listopada negocjacje z Kulczyk Investments (KI), spółką należącą do Jana Kulczyka, nie przyniosły rezultatu. Zapowiedziało, że wraca do pozostałych ofert.

Maciej Wewiór, rzecznik skarbu, nie potrafił wyjaśnić, czy oznacza to wykluczenie polskiego inwestora z gry. Dariusz Mioduski, prezes Kulczyk Investments, nie kryje zaskoczenia. "Dostaliśmy wyłączność na negocjacje, ponieważ złożyliśmy najlepszą ofertę zarówno pod względem ceny, jak i koncepcji rozwoju spółki. Potem udokumentowaliśmy źródła finansowania. Naszym zdaniem wygraliśmy ten przetarg" - mówi Dariusz Mioduski.

Według nieoficjalnych informacji KI miał już wyznaczony termin podpisania umowy kupna Enei, ale skarb w ostatniej chwili zażądał jeszcze poprawek w ofercie. Potem ze strony resortu nie było już kontaktu – twierdzi nasze źródło.

W branży mówi się, że jednym z powodów fiaska rozmów spółki Jana Kulczyka z resortem skarbu było zaangażowanie libijskiego funduszu inwestycyjnego w finansowanie transakcji. Pojawiają się również informacje, że skarb chciał się wycofać z udzielonej zgody na kredyty pod zastaw części akcji Enei.

Ministerstwo nie potwierdza tych informacji ani im nie zaprzecza. Wieczorem opublikowało jedynie suchy komunikat: „MSP podjęło decyzję o ponownym podjęciu równoległych negocjacji z dopuszczonymi do negocjacji podmiotami”.

Wcześniej Agencja Reuters podała, że do negocjacji ponownie zaproszono GDF Suez Energia Polska. W wyścigu o Eneę spółka dotarła do półfinału. Z naszych informacji wynika jednak, że do rozgrywki wrócił inny francuski koncern, czyli EDF.

Według niepotwierdzonych informacji Francuzi bardzo usilnie zabiegali w ostatnich tygodniach o powrót do negocjacji i zdecydowanie przebili ofertę Jana Kulczyka, który za jedną akcję Enei zalicytował w okolicach 24 zł. Skarb wystawił na sprzedaż 51 proc. akcji spółki, co daje w sumie ok. 5,6 mld zł. Podniesienie stawki o 1 zł na akcji oznacza dla skarbu dodatkowe 225 mln zł.

Nie jest jasne, czy do przetargu wrócili także Czesi z EPH. W połowie października koncern sam poinformował, że nie jest już uczestnikiem przetargu, i gorąco protestował przeciwko informacjom pojawiającym się w mediach, które sugerowały jego niewypłacalność.

O tym, że rozgrywka o Eneę dopiero się zaczyna, mogła sugerować ubiegłotygodniowa wypowiedź Jana Burego, wiceministra skarbu. Ten mówił w Sopocie, że w przypadku odrzucenia oferty KI do stołu mogą wrócić dwaj pozostali gracze. Jan Bury podkreślał także, że nie ma presji czasu, choć początkowo skarb chciał sfinalizować sprzedaż Enei jeszcze w tym roku. Wczoraj resort poinformował, że rozliczenie transakcji nastąpi nie później niż 31 marca 2011 roku.

Ministerstwu już się tak nie spieszy, bo aktualne przychody z prywatyzacji przekroczyły 26 mld zł. A to oznacza, że plan na ten rok – 25 mld zł – został wykonany. Resort wlicza sobie jednak do statystyk wpływy ze sprzedaży innej grupy energetycznej – Energi. Spółkę za 7,5 mld zł kupiła Polska Grupa Energetyczna PGE. Do sfinalizowania transakcji potrzebna jest jednak zgoda Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który dotąd stanowczo sprzeciwiał się koncentracji państwowych spółek. W stanowisku urzędu mogło dojść do przełomu. W poniedziałek Tomasz Zadroga, prezes PGE, mówił, że choć UOKiK zażądał uzupełnienia wniosku o połączenie, to on jest zadowolony z merytorycznej rozmowy z urzędem.

Zakup Enei to dla inwestorów ostatnia okazja zaistnienia na polskim rynku energetycznym. Spółka sprzedaje prąd do 2,5 mln klientów. Może także pochwalić się niespełna 10-proc. udziałem w rynku produkcji energii elektrycznej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj