Czy to koniec kryzysu? Według znanego finansisty, George'a Sorosa - nie. Jak twierdzi miliarder, to co dzieje się w Grecji i Hiszpanii to drugi akt spowolnienia gospodarczego, który, jak w dramacie, skończy się brutalnie, bo bankructwami niewypłacalnych krajów.
"Weszliśmy w drugi akt dramatu" - mówił Soros na konferencji w Wiedniu - podaje agencja Bloomberga. Według finansisty jesteśmy daleko od zakończenia kryzysu. Bo, choć udało się załagodzić skutki bankructwa instytucji finansowych, to na scenę wychodzą kolejni aktorzy.
Tym razem główne role odegrają kraje Unii Europejskiej. Groźba bankructwa i kryzys finansów osłabiają euro i rujnują portfele giełdowych inwestorów - twierdzi Soros.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|